Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Po tygodniach reglamentacji a nawet wstrzymania sprzedaży paliw osobom prywatnym, rosyjskie władze na Krymie ogłosiły spis stacji, gdzie paliwo można nabywać bez talonów.
Jak wynika z danych Ministerstwa Paliw i Energii Republiki Krym, w niedzielę na 81 stacjach benzynowych na Krymie zorganizowano sprzedaż paliwa bez talonów. Urząd opublikował na swoim kanale Max tabele z listą stacji benzynowych, gdzie można w sposób wolny nabyć zarówno benzynę, jak i olej napędowy, podała agencja informacyjna Interfax.
Dzień wcześniej paliwa w wolnej sprzedaży były dostępne na 99 wyznaczonych stacjach benzynowych na Krymie, oprócz Sewastopola. W tym wydzielonym mieście w trybie sprzedaży bez talonów działa sześć stacji benzynowych.
Chargé d’affaires Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz przy okazji obchodów ku czci ofiar UPA na Wołyniu postanowił też mówić o ukraińskich „ofiarach przemocy państwa polskiego". Minister spraw zagranicznych nie widzi problemu.
„Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną i w jej trakcie" - powiedział na obchodach rocznicy "krawej niedzieli" w Ołyce na Wołyniu Łukasiewicz, jedncześniej zastrzegając, że nie chce rysować żadnej „symetrii". Przemówienie to spotkało się w Polsce z falą krytyki. Jednak szef Łukasiewicza bierze go w obronę.
Odnosząc się do komentarza Jerzego Kwaśniewskiego zastanawiającego się czy dyplomata sprzeniewierzył się polityce rządu, czy relizował linię Ministerstwa Spraw Zagranicznych, szef tego ostatniego, Radosław Sikorski odpowiedział - „Jest trzecia opcja, mianowicie, że ryzykujący życiem dla ojczyzny pod rosyjskimi bombami płk Łukasiewicz wypowiedział się w chrześcijańskim duchu <<Wybaczamy i prosimy o wybaczenie>>" - zacytował w niedzielę portal Dorzeczy.pl.
W Muzeum Dziedzictwa Kościelnego w Wilnie otwarto wystawę prezentującą królewskie insygnia i inne zabytki odnalezione w grudniu 2024 roku w podziemiach katedry wileńskiej.
Po raz pierwszy na jednej ekspozycji można oglądać m.in. korony Aleksandra Jagiellończyka, Elżbiety Habsburżanki i Barbary Radziwiłłówny. Wystawa potrwa do 30 stycznia 2027 roku.
Trzy królewskie korony, berło, jabłko, pierścienie i złote łańcuchy przez 85 lat pozostawały ukryte w podziemiach katedry wileńskiej. Badacze wiedzieli, że zabytki zabezpieczono na początku II wojny światowej, lecz nie znali miejsca ich ukrycia. Skrytkę odnaleziono dopiero 16 grudnia 2024 roku za pomocą kamery endoskopowej.
W dniach 13–14 lipca na północnym wschodzie Polski odbędzie się planowe szkolenie wydzielonych pododdziałów Sił Zbrojnych RP – poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Ćwiczenia mają służyć utrzymaniu gotowości operacyjnej oraz doskonaleniu zdolności bojowych żołnierzy. Jak podkreślono, podobne przedsięwzięcia są regularnym elementem szkolenia Wojska Polskiego.
„W związku z realizacją szkolenia mieszkańcy mogą okresowo zaobserwować przemieszczanie się żołnierzy oraz pojazdów wojskowych, również po drogach publicznych” – przekazało Dowództwo Operacyjne.
Na TikToku miało pojawić się nagranie, w którym dowódca ukraińskiego pułku dronowego rzekomo mówi, że jego państwo nie potrzebuje pomocy Polski. „W rzeczywistości jest to film wygenerowany przez sztuczną inteligencję” – pisze ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji, dodając, że celem takich materiałów m jest pogorszenie relacji między Warszawą a Kijowem.
W czwartek wieczorem ukraińskie rządowe Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD) ostrzegło, że na TikToku rozpowszechniane jest nagranie wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji, w którym Jewhen Karas, dowódca 413. oddzielnego pułku sił dronowych Ukrainy, rzekomo mówi, że Ukraina „nie potrzebuje pomocy ze strony Polski”.
„W rzeczywistości jest to film wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Ta fałszywka stanowi klasyczny przykład deepfake’u, co potwierdzają wyspecjalizowane serwisy weryfikujące pliki multimedialne” — przekazało centrum.
Artykuł nosi tytuł „Wołyńska tragedia”. Jego pierwsze zdanie, w tłumaczeniu z języka ukraińskiego, brzmi: „Tragedia wołyńska — w polskiej historiografii rzeź wołyńska — to obopólne czystki etniczne skonfliktowanej ludności polskiej i ukraińskiej”.
Rosyjski Shahed rozbił się na terytorium Mołdawii