Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Mimo początkowej decyzji rządu Binjamina Netanajhu o uznaniu rzezi Ormian w Imperium Osmańskim za ludobójstwo przełożenie tej decyzji na szczeblu państwowym zostało wstrzymane.
W zeszłym miesiącu rząd Izraela podjąć decyzję o uznaniu zbrodni Turków Osmańskich za kwalifikujących się jako ludobójstwo. Decyzja ta wywołała wówczas mieszane komentarze. Krytycy oskarżali gabinet Netanjahu o instrumentalizowanie historii w czasie, gdy relacje izraelsko-tureckie stają się coraz bardziej napięte, a niektórzy izraelscy politycy prezentują Turcję jako przyszłego wroga, choć minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Saar nazwał decyzję swojego rządu „moralnym obowiązkiem”.
Dalszy los decyzji w sprawie wydarzeń sprzed ponad wieku tylko podsyci te spekulacje. Portal OC Media podaje za dziennikiem "Haaretz", że procedura uznania ludobójstwa Ormian została wstrzymana. Stało się tak pod wpływem Azerbejdżanu. Jego władze miały wyraźnie dać do zrozumienia, że sprzeciwia się tego rodzaju definiowaniu historycznych wydarzeń.
Kanada zawarła z General Dynamics Land Systems-Canada kontrakt wart około 1,4 mld dolarów na dostawę dodatkowych pojazdów opancerzonych ACSV. 190 maszyn ma trafić do kanadyjskiej armii, a kolejnych 35 zostanie wyprodukowanych dla Ukrainy. (więcej…)
Prezydent Węgier Tamás Sulyok podpisał nowelizację konstytucji, która doprowadzi do jego odejścia ze stanowiska. Zmiana została przeforsowana po miesiącach presji ze strony premiera Pétera Magyara i ma zakończyć okres, w którym polityk nominowany za rządów Viktora Orbána pozostawał głową państwa. (więcej…)
Według najnowszego sondażu INSA dla „Bilda” AfD umacnia się na pierwszym miejscu w Niemczech i ma już 8 punktów przewagi nad CDU/CSU. Na większość parlamentarną mogłyby obecnie liczyć tylko dwa układy: koalicja CDU/CSU, SPD i Zielonych albo sojusz CDU/CSU z AfD. (więcej…)
Chalil al-Hajja został nowym szefem Biura Politycznego Hamas, jak ogłosiła w poniedziałek palestyńska organizacja. Obejmuje kierownictwo w trudnej dla Hamasu sytuacji częściowej okupacji Strefy Gazy przez Izrael.
Poprzedni szef Biura Politycznego Hamasu, Ismail Hanijja zginął z rąk Izraelczyków w lipcu 2024 roku. Hanijja przez lata żył na emigracji, ale jeszcze tego samego roku zginął również Jahja Sinwar kierujący bezpośrednio strukturami organizacji w Strefie Gazy. Sam Hajja mógł podzielić ich los - był celem izraelskiego nalotu na budynek w stolicy Kataru - Dosze, gdzie przebywał wraz z kilkoma innymi działaczami Hamasu wysokiego szczebla. W maju 2007 roku izraelski nalot na jego dom rodzinny zabił siedmiu krewnych, w tym dwóch braci. W 2008 roku jego syn Hamza, bojownik skrzydła wojskowego Hamasu zginął w ataku dronów.
Podczas wojny w 2014 roku w izraelskim ataku zginął jego najstarszy syn al-Hajji - Osama, jego żona i trójka ich dzieci.
Dostawy azerskiego gazu do Niemiec mają w przyszłym roku osiągnąć 2 mld metrów sześciennych. Berlin chce w ten sposób ograniczać zależność od surowców z Rosji, a Baku zabiega o rozszerzenie współpracy energetycznej, handlowej i transportowej. Ważnym elementem porozumienia jest także rozwój Środkowego Korytarza łączącego Chiny z Europą.
We wtorek w Berlinie prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew rozpoczął pierwszą wizytę państwową w Niemczech, podczas której podpisał z kanclerzem Friedrichem Merzem deklarację o strategicznym partnerstwie, rozszerzając współpracę obu państw w energetyce, handlu, transporcie i nowych technologiach.
Alijew przeprowadził najpierw dwustronne rozmowy z Merzem, a następnie uczestniczył w szerszym spotkaniu z udziałem ministrów niemieckiego rządu. Wizycie towarzyszyło wspólne forum biznesowe.
Dla „międzynarodowców” Polska to pionek. Coś jak mudżahedin. Pionek nie może kochać siebie. Pionek ma być dyspozycyjny. Dlatego „międzynarodowcy” p.o. Polaków albo przemilczali Dmowskiego albo wyszydzali albo…. przekręcali i wynaturzali pisując jakieś groteskowe „myśli nowoczesnego endeka”.
Komiczne, stosunek do Rosji autora wiernopoddańczych adresów do Cara to niezbyt mądry
wzorzec. Ważniejsze od tego co my robimy jest to co robi Rosja,a nie co mówią jej elity jeśli chodzi o wzajemne stosunki i to od kilkuset lat.
tagore
Zawsze śmieszyło mnie przywoływanie cudzych wypowiedzi, bez odwoływania się do kontekstów, oraz adresatów tych tekstów. „Państwo to Ja” czy „Pijany jak Polak” się kłania. A samo zastosowanie się do tych słów, oraz koncepcji Dmowskiego i jego środowiska, paradoksalnie w dłuższej perspektywie czasu, było by bardzo szkodliwe dla Rosji. Powiedziałbym, że nawet śmiertelnie niebezpieczne.
Komiczne, stosunek do Rosji autora wiernopoddańczych adresów do Cara to niezbyt mądry wzorzec. Ważniejsze od tego co my robimy jest to co robi Rosja,a nie co mówią jej elity jeśli chodzi o wzajemne stosunki i to od kilkuset lat. tagore
Dobry człowieku rozmijasz się z prawdą. Taka była taktyka Dmowskiego, oparcia o entente (a Rosja była najbliższym jej przedstawicielem) a nie o państwa centralne. To równie nieprawdziwe przez wyrwanie z kontekstu jak twierdzenie że agenturalne związki Piłsudskiego z Wiedniem i Berlinem (np: zwolnienie z Magdeburga by został polskim Leninem niszczycielem, niemieckim swoim draniem jak to teraz mawiają Amerykanie) nie czyniło z Dziadka agenta. Słaby a nieistniejaca Polska nie zaliczała się nawet do tej kategorii nie może pozwolić sobie na działanie wprost jak imperium. Wiesz dobry człowieku gdzie przebiegała tzw. linia Dmowskiego na wschodzie? Z Mińskiem, Bobrujskiem, Połockiem, Kamieńcem Podolskim i Barem w granicach RP. Taki to był wiernopoddańczy autor adresów.
Przeforsowanie ze wsparciem Francji traktatu Ryskiego ,pozbawiającego Polskę szansy na pełne wykorzystanie sukcesów wojskowych i powstanie choćby niewielkiej Niepodległej Ukrainy postawiło
Polskę w kiepskiej sytuacji strategicznej ,co zweryfikował 1939 rok. Polscy politycy byli tego świadomi ,stąd dziwna konstrukcja polskiej Konstytucji odnośnie Rządu na emigracji i zaciekłe starania o kupno choć niewielkiego terenu poza Europą dla zapewnienia ciągłości Państwowości Polski.
tagore
tagore: 24.06.2015 11:58 „powstanie choćby niewielkiej Niepodległej Ukrainy postawiło Polskę w kiepskiej sytuacji strategicznej ,co zweryfikował 1939 rok” Mitologia powtarzana obecnie na użytek proukraińskiej propagandy. Kiedy w czasach Piłsudskiego wojny na wschodzie rozgrywała konnica i przeszkodą było samo terytorium miało to pewne choć niewielkie znaczenie. Rok 1939 zweryfikował stan militarny II RP i tylko tyle. Ukrainy należy się pozbyć jak najszybciej. Kłamstwo niepodległości Ukrainy wynika też z tego, że to nie może się ziścić bez strat dla Polski, gdyż niepodległa Ukraina to wroga Polsce Ukraina.
Ma Pan racje. Co do samej granicy Ryskiej ro Sowieci oferowali nam dużo więcej ( oczywiście nie z dobroci serca, chcieli byśmy sie tym Mińskiem i Ukrainą udławili) tylko Polska delegacja bała się że Piłsudskiemu dalej będzie odbijać na punkcie federacji, a Piłsudski nie chciał łamać porozumień z Petlurą, stąd taka dziwaczna ostateczna granica. co do samej weryfikacji potencjału, to juz w 26, było widać ze IIRP niedomaga i jest tworem sezonowym Za mało dostaliśmy na zachodzie, nie mieliśmy dużego portu, linie kolejowe przebiegały przez Prusy( z Wilna do gdańska jechało się przez Warszawę, z Warszawy do Gdańska nie było na początku wogule krajowego połączenia ), brak demilitaryzacji Prus, brak dogodnej łączności z Bałkanami, złe stosunki z Czechami ( z ich winy), wyniszczenie wojenne I WŚ i z bolszewikami ( tej drugiej dało sie uniknąć albo tak poprowadzić, aby sowiety pod warszawę nie podeszły, ale dziadek miał „wizje”), brak dogodnej granicy do obrony na wschodzie. Przynajmniej w Rydze mogliśmy zażądać wymiany ludności Ukraińców za Polaków.
Wymiana ludności pomiędzy Ukrainą Petlury ,a Polską była przewidziana w aneksie do traktatu polsko ukraińskiego. Z okolic Lwowa miało być przesiedlone 700 tyś Ukraińców ,a z Ukrainy 1,2 mln Polaków.
Powstanie Ukrainy osłabiło by Bolszewików politycznie i gospodarczo i dało nam czas.
tagore
Jakaś racja w tej wypowiedzi Bezpałki niewątpliwie jest. Obecnie w Polsce rozpętano antyrosyjską histerię, a co gorsza, polscy politycy wielokrotnie prowokowali Rosjan durnowatym zachowaniem.