Polskie spory dotyczące najnowszej publikacji o Lechu Wałęsie dotarły do Moskwy. Rządowa „Rossijskaja Gazeta” pisze: „były bohater Polski Lech Wałęsa stał się głównym bohaterem całej serii skandalicznych książek”.

Według dziennika, „próba zapełnienia luki w życiorysie bohatera narodowego, którym a priori jest Wałęsa, zakończyła się głośnym skandalem”. Gazeta, opisując główne zarzuty wobec byłego lidera „Solidarności”, dodaje, że oburzenie 65-letniego Wałęsy można zrozumieć.
Prezes zarządu wydawnictwa, staraniem którego publikacja o Wałęsie ujrzała światło dzienne, polemizuje z zarzutami na łamach „Rossijskoj Gaziety”. Zuzanna Dawidowicz argumentuje, że autor pracował nad biografią Wałęsy pod kierownictwem znanych historyków profesora Andrzeja Nowaka i doktora Henryka Głębockiego.
Z kolei, Lech Wałęsa powiedział rosyjskiej gazecie, że jest oburzony – jak stwierdził – „zmyślonymi, wstrętnymi i barbarzyńskimi oskarżeniami”. Podkreślił, że atak miał miejsce ze strony demokratycznych struktur o które walczył.
„Rossijskaja Gazeta” zatytułowała artykuł poświęcony byłemu prezydentowi Polski: „Wąsaty wróg”, gdzie słowo „wróg” zostało ujęte w cudzysłów.

IAR/kl

forma płatności