Krzysztof Kwiatkowski (PO), były minister sprawiedliwości, domaga się przeprosin od szefa Wszechrosyjskiego Związku Kibiców. Aleksander Szprygin powiedział, że Rosjanie zatrzymani podczas Euro 2012 są przetrzymywani w, jak to określił, “polskich katowniach”.
Polityk PO mówił w radiowej Trójce, że sprawą powinna zająć się polska dyplomacja na niskim szczeblu. Dodał też, że żaden z zatrzymanych Rosjan nie wyraził chęci odsiadywania kary w Rosji.
Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości Szprygina dobrze określają słowa: daj głupiemu tysiąc rozumów, a i tak będzie miał swój własny. Krzysztof Kwiatkowski uważa, że Rosjanin wykazał się nie tylko nietaktem, lecz także brakiem znajomości przepisów w ogóle.
Słowa prezesa Wszechrosyjskiego Związku Kibiców Aleksandra Szprygina wymagają ostrej i twardej reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych – powiedział szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna
Szprygin wyraził w Moskwie nadzieję, że jego rodacy, przetrzymywani po Euro 2012 w – jak to określił – “polskich katowniach”, wkrótce wrócą do domu. – Wszystkim zatrzymanym Polakom wymierzono kary w wysokości 500 zł, a nasi chłopcy wciąż są przetrzymywani w polskich katowniach. Rozpatrzenie ich spraw jest odwlekane z przyczyn politycznych – mówił.
– To absurdalne i wymaga takiej bardzo twardej reakcji MSZ i informacji polskiego sądu; nie można takim językiem się posługiwać – oświadczył Schetyna w TVN24. Jak dodał, nie można pozwalać na wprowadzanie tego typu języka do obiegu publicznego.
– Jeżeli są osoby zatrzymane czy aresztowane po zajściach, to jest potrzebna pełna informacja i wyjaśnienie tej kwestii. Natomiast też powinien być protest co do używania takich słów – ocenił szef sejmowej komisji spraw zagranicznych.
Dopytywany, czy premier Donald Tusk powinien zadzwonić w tej sytuacji do premiera Rosji Władimira Putina, odparł: “Nie, to jest incydentalne, to powinno mieć reakcję na szczeblu podstawowym, nie można angażować w to premiera”.
– Teraz potrzebna jest ostra reakcja na poziomie urzędnika MSZ – podkreślił.
Jak dodał, wypowiedź Szprygina “to język kibolski”. – To, co się stało przed meczem Polska-Rosja i zaraz po nim, było czymś złym, czego nie chcielibyśmy wspominać, ale też nie może być tak, że grupa kilkunastu cy kilkudziesięciu kiboli czy bandytów zepsuje nam wizerunek i opinie o Euro, na to nie można pozwolić – podkreślił szef sejmowej komisji spraw zagranicznych.
Polski polityk przypomina, że do przekazania Rosji skazanych w Polsce Rosjan niezbędnych jest spełnienie łącznie wielu przesłanek. Podkreśla, że jedną z nich jest zgoda skazanego i dodaje, że od wielu lat żaden Rosjanin, który miał do wyboru odbycie kary w Polsce albo w Rosji nie zdecydował się na odsiadkę w swoim kraju.
Z kolei w programie TVN24 “Jeden na jeden”, Kwiatkowski przypomniał, że oprócz siedmiu Rosjan w aresztach jest sześciu Polaków, jeden Węgier, jeden Chorwat. – I ani Węgry ani Chorwacja nie czynią z tego problemu, bo wiedzą, że te osoby zostały aresztowane w związku ze złamaniem przepisów prawa obowiązujących w Polsce – ocenił.
– Stąd mój apel do wszystkich po drugiej stronie, którzy się tym zajmują, więcej szacunku do państwa gospodarza oraz więcej znajomości przepisów prawa – powiedział były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.
Fakt pobicia kibiców rosyjskich to nasz wstyd – stwierdził z kolei Donald Tusk w wywiadzie udzielonym tygodnikowi “Polityka” – W dniu meczu Polska-Rosja policja mogła zastosować środki radykalniejsze, ale chodziło także o to, aby za wszelką cenę uniknąć dramatycznych zdarzeń z udziałem masowym, i to się udało – stwierdził rozmówca “Polityki”.
Rp.pl/wp.pl/onet.pl/tvn24.pl





























