Rosyjscy dziennikarze grożą Polsce nocnymi nalotami i atakiem nuklearnym

W rosyjskich mediach państwowych padły groźby wobec Polski. Władimir Sołowjow kpił z reakcji Zachodu i sugerował kontynuowanie nocnych ataków dronami, a Jewgienij Tiszkowiec mówił o możliwości użycia broni jądrowej przeciwko „rusofobicznemu krajowi”.

Na antenie programu Sołowjow Live rosyjski dziennikarz Władimir Sołowjow komentował incydenty związane z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej. W swoim wystąpieniu wyśmiewał reakcje zachodnich polityków, sugerując, że podobne działania mogą być powtarzane, jeśli Polska nadal będzie wspierać Ukrainę.

Sołowjow stwierdził, że reakcja polskiej obrony przeciwlotniczej powinna być traktowana jako przykład także dla Rosji. Określił działania polskich sił zbrojnych jako „dobry przykład” i zasugerował, że rosyjskie systemy powinny postępować podobnie w przypadku naruszeń własnej przestrzeni powietrznej. Jednocześnie podkreślił: „Jeżeli Warszawa nadal będzie wspierać banderowców, należy wznowić nocne naloty”.

Jego wypowiedzi zostały wzmocnione przez innego dziennikarza, Jewgienija Tiszkowca, który posunął się do jeszcze dalej idących gróźb. Oświadczył on, że Polska poprzez swoje działania „sama prosi się o zniszczenie”. Jak dodał: „Wkrótce ten rusofobiczny kraj zostanie zbombardowany jedną lub dwiema rakietami jądrowymi”.

Komentarze te pojawiły się w kontekście ostatnich naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, które spotkały się z reakcją zarówno polskich, jak i sojuszniczych sił powietrznych. Władze w Warszawie wskazują, że incydenty te miały charakter celowych prowokacji.

W nocy 10 września polską przestrzeń powietrzną miało naruszyć ponad 20 obiektów, z których część zestrzelono przy udziale holenderskich F-35. Premier Donald Tusk poinformował w Sejmie o 19 potwierdzonych przypadkach, podkreślając, że operacja trwała całą noc.

Źródła w NATO sugerują, że wtargnięcie rosyjskich dronów do polskiej przestrzeni powietrznej było najprawdopodobniej działaniem celowym. Mimo to Sojusz nie uznaje incydentu za bezpośredni atak. W sprawie ma obradować Rada Północnoatlantycka.

W związku z incydentami Polska uruchomiła Artykuł 4 NATO, przewidujący konsultacje sojuszników w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej, niezależności politycznej lub bezpieczeństwa państwa członkowskiego. Premier Donald Tusk odbył rozmowy z przywódcami europejskimi, którzy przedstawili propozycje wsparcia w zakresie obrony powietrznej Polski.

Kresy.pl/vot-tak

Tagi: ,
forma płatności