Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
W Warszawie powstanie mur pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami odnalezionych oraz zidentyfikowanych ofiar ludobójstwa na Wołyniu – zapowiedział premier Donald Tusk w wystąpieniu opublikowanym w mediach społecznościowych z okazji rocznicy Krwawej Niedzieli. Szef rządu podkreślił, że zbrodnia wołyńska była ukraińskim ludobójstwem.
„Chcemy ocalić pamięć o każdej z nich [ofiar] z imienia i nazwiska. Dlatego w Warszawie stanie mur pamięci, z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary. Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z nich” – oświadczył Tusk w nagrania opublikowanym w sobotę w mediach społecznościowych.
Premier podkreślił, że obowiązkiem państwa polskiego jest ustalenie tożsamości pomordowanych oraz zapewnienie im godnego pochówku.
Według anonimowych rozmówców Reutersa istnieje wysokie prawdopodobieństwo nasilenia rosyjskich działań wojennych w najbliższych miesiącach. Kreml utrzymuje jednak, że Władimir Putin nadal dopuszcza osiągnięcie rosyjskich celów drogą negocjacji. Pieskow zapowiedział jednocześnie dalsze rozszerzanie kontrolowanej przez rosyjskie wojska „strefy buforowej” na Ukrainie.
Reuters powołując się na anonimowe źródła związane z Kremlem, opisał możliwość nasilenia rosyjskich działań w najbliższych miesiącach. Niedawne ukraińskie uderzenia w rosyjskie rafinerie i porty miały dodatkowo umocnić Putina w decyzji o kontynuowaniu pełnoskalowej wojny.
Jedno ze źródeł agencji, które regularnie spotyka się z rosyjskim przywódcą, oceniło, że istnieje „wysokie prawdopodobieństwo” eskalacji. Według relacji rozmówców Reutersa Putin nie jest obecnie zainteresowany zawieszeniem broni i nadal dąży do zajęcia pozostałej części Donbasu.
Ukraińskie drony uderzyły w trzy rosyjskie rafinerie: TANECO i TAIF-NK w Niżniekamsku oraz zakład w Saratowie. W Tatarstanie po ataku uszkodzone zostały przedsiębiorstwa w strefie przemysłowej, w której działają dwa zakłady rafineryjne. Ministerstwo Obrony Rosji podało, że w ciągu nocy zestrzelono 415 dronów.
W nocy z 7 na 8 lipca ukraińskie drony zaatakowały rosyjskie rafinerie ropy naftowej w Niżniekamsku w Tatarstanie, powodując uszkodzenia przedsiębiorstw w jednej z najważniejszych stref przemysłowych regionu. W tym samym czasie uderzono też na Rafinerię w Saratowie.
Władze Tatarstanu poinformowały po nocnym ataku o uszkodzeniu części przedsiębiorstw w Niżniekamsku. Według ukraińskich mediów od uderzeniem mógł znaleźć się kompleks petrochemiczny „Niżniekamsknieftiechim”, gdzie po trafieniu dronów wybuchł pożar.
Tłum ludzi starł się z oficerami werbunkowymi Sił Zbrojnych Ukrainy we Lwowie. Zgromadzeni postanowili odbić z ich rąk siłą wcielanego mężczyznę.
Monitorując relacje, jakie pojawiły się na serwisach społecznościowych, portal Unn.ua twierdzi, że do zdarzenia doszło w środę w lwowskiej dzielnicy Sichów, znajdującej się w południowej części miasta obwodowego. Tłum zebrał się wokół samochodu żołnierzy centrum werbunkowego ukraińskiej armii. Ludzie otoczyli samochód, próbując nie dopuścić do jego odjazdu. W ten sposób próbowali nie dopuścić do wcielenia 30-letniego mężczyzny.
Według nagrań można stwierdzić, że wystąpienia społeczne zaczęło się jeszcze przed zmrokiem, ale trwało jeszcze po nastaniu nocy. Protestujący zablokowali jednak z ulic. Wśród okrzyków „Hańba” tłum zebrani przewrócili samochód centrum werbunkowego. Wybili szybę, przecięli opony i zdjęli zderzak pojazdu.
Producenci ceramiki z Bolesławca skarżą się na chińskie podróbki i wykorzystywanie renomy dolnośląskiego zagłębia ceramicznego.
Jak wynika z relacji Weroniki Kalich, współwłaścicielki i prezes Ceramiki Kalich, Chińczycy mieli nawet nazwać jedną ze swoich miejscowości „Bolesławiec”, aby móc twierdzić, że ich wyroby pochodzą właśnie stamtąd.
Rosyjski minister przemysłu i handlu Anton Alichanow przyznał, że sektor obronny, który napędzał produkcję przemysłową w czasie wojny, zbliża się do maksymalnych możliwości. Jednocześnie słabnie efekt zastępowania zachodnich firm i importu po sankcjach. (więcej…)
Rosjanie hakują europejskie domofony, by podglądać transporty NATO. Polska także była celem