Rzeczniczka rosyjskiego resortu dyplomacji Maria Zacharowa poinformowała, że MSZ kanałami dyplomatycznymi zażądało od Polski „dodatkowych wyjaśnień” w sprawie politologa Olega Bondarienki.

Zacharowa przekazała, że Bondarienko przyleciał 14 stycznia br. do Berlina, gdzie miał wziąć udział w wydarzeniu organizowanym przez niemiecką partię Lewica (Linke). Wieczorem tego samego dnia został deportowany do Moskwy. Podstawą do tego był wniosek Polski z 17 listopada 2017 roku o uniemożliwienie Bondarience wjazdu na terytorium państw strefy Schengen. Jako powód zakazu, o ile nam wiadomo, podano pewne „zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego” – tłumaczyła rzeczniczka.

Nie możemy na podstawie danych, jakimi dysponujemy, wytłumaczyć zachowania strony polskiej inaczej, niż jako próbę ograniczenia – ze względu na motywy polityczne – wolności słowa przedstawiciela rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego na terytorium państw UE – oświadczyła przedstawicielka rosyjskiej dyplomacji. Jej zdaniem miało miejsce naruszenie „istniejących w tej sferze zasad demokratycznych”.

ZOBACZ TAKŻE: Wjatrowycz: nie mam zakazu wjazdu do UE – byłem tam po oświadczeniach Waszczykowskiego

Zdaniem samego rosyjskiego politologa Polska miała objąć zakazem wjazdu także innych politologów z Rosji. W jego ocenie jest to próba zemszczenia się za stanowisko, które zajmują w polityce zagranicznej ich kraju.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Bondarienko jest konsultantem politycznym, kierującym aktualnie ośrodkiem o nazwie Fundacja Polityki Progresywnej. W połowie zeszłej dekady współpracował z obecnym wicepremierem Rosji Dmitrijem Rogozinem, kierującym wówczas nacjonalistycznym ugrupowaniem Rodina (Ojczyzna).

Kresy.pl / interia.pl / tass.ru

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jwu :

    A jednak .Przed momentem czytałem jak to banderowiec Wiatrowycz ,a wcześniej Szeremeta podróżowali po unii,pomimo zakazu wjazdu do strefy Schenegen wydanego przez Polaków.A teraz dowiadujemy się ,że w przypadku tego Rosjanina zakaz wydany w Polsce obowiązuje w całej strefie.Nie wiem czym sobie zasłużyli banderowcy na takie przywileje.Pewnie tym ,że bronią całej Europy przed agresją Rosji?Buhahahahahaaaaaaa!