Funkcjonariusze rosyjskiej służby bezpieczeństwa zastrzelili terrorystę odpowiedzialnego za zamachy w Moskiewskim metrze.
Bartosz Cichocki ocenił, że na Ukrainie trwa antypolska kampania, a tamtejsza debata publiczna nie dopuszcza polskich argumentów w sprawie UPA. Były ambasador RP w Kijowie mówił też o systemowym dyskryminowaniu polskiej mniejszości na Ukrainie od 1991 roku. W jego ocenie obecny kryzys może doprowadzić nawet do zerwania stosunków dyplomatycznych.
W wywiadzie dla Radiowej Trójki z 24 kwietnia Cichocki mówił o trudnej sytuacji polskiej mniejszości na Ukrainie. Były ambasador RP w Kijowie oświadczył, że od 1991 roku Polacy na Ukrainie są dyskryminowani przez państwo ukraińskie.
„W Polsce jest tego świadomość na takim poziomie ludowym, że polska mniejszość na Ukrainie w sposób systemowy, od góry, przez państwo ukraińskie, jest od 1991 roku dyskryminowana. Może nie dochodzi do ulicznych pobić, ale może dochodzi do czegoś gorszego. Wierni nie mają prawa odzyskać kościołów. Szkolnictwo polskie jest ograniczane i tak dalej” — powiedział Bartosz Cichocki w Radiowej Trójce.
Polska i Hiszpania mają w ciągu dwóch tygodni dopracować szczegóły rozmów o zakupie samolotów transportowo-tankujących Airbus A330 MRTT. Maszyny mają zapewnić polskim F-35 możliwość tankowania w powietrzu, co zwiększyłoby ich zasięg i czas działania. Według hiszpańskich mediów, Madryt może odstąpić Polsce część swojego miejsca w harmonogramie produkcji lub dostaw.
W dniach 22–23 czerwca 2026 roku wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz sekretarz stanu w MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przebywali z oficjalną wizytą w Madrycie. Rozmowy dotyczyły m.in. pozyskania przez Polskę samolotów transportowo-tankujących Airbus A330 MRTT.
Drugiego dnia wizyty polska delegacja odwiedziła kompleks przemysłowy Airbus Defence and Space w Getafe. Przedstawicieli MON przyjął prezes koncernu w Hiszpanii Francisco Javier Sánchez Segura. Polska delegacja zapoznała się z linią modyfikacyjną wielozadaniowych samolotów transportowo-tankujących A330 MRTT oraz centrum serwisowym ciężkich samolotów transportowych A400M.
Dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy, generał major Ołeksandr Piwnenko, ocenił, że zagrożenie rosyjskim uderzeniem z terytorium Białorusi byłoby realne, gdyby Moskwa zdołała zgromadzić około 70 tys. żołnierzy zdolnych do działania. W wywiadzie dla Interfax-Ukraina wojskowy zapewnił, że ukraińskie siły są przygotowane na ewentualną próbę ataku z północy.
Piwnenko został zapytany w poniedziałek przez agencję Interfax Ukraina o możliwość zagrożenia ze strony Białorusi. Odpowiedział, że głównym celem przeciwnika pozostaje rozciągnięcie ukraińskich sił, aby ułatwić Rosjanom działania w głębi terytorium.
„Głównym zadaniem wroga jest rozciągnięcie naszych sił, aby szybciej przechodzić w głąb terytorium. Ale do tego także potrzebne są siły — znaleźć 70 tys. żołnierzy, którzy będą mogli działać — niech spróbują. A my będziemy próbowali, żeby ich nie znaleźli” — powiedział dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy.
Prezydent Karol Nawrocki podczas Poland Future Summit w Warszawie wskazał kryzys demograficzny jako jedno z głównych wyzwań dla państwa, gospodarki i bezpieczeństwa. Podkreślił, że polską odpowiedzią na ten problem ma być wzmocnienie rodziny, a nie uleganie presji migracyjnej.
W poniedziałek w Warszawie prezydent Karol Nawrocki otworzył konferencję Poland Future Summit wystąpieniem „Polska 2035 – jak budować silne państwo w epoce globalnych przesileń”, w którym wskazał demografię jako fundament rozwoju, bezpieczeństwa i odporności państwa.
„Nie ma rozwoju bez bezpieczeństwa i nie ma bezpieczeństwa bez rozwoju. A fundamentem jednego i drugiego na tej szerokości geograficznej jest demografia” — podkreślał prezydent Karol Nawrocki podczas konferencji Poland Future Summit.
W czasie spotkania z sekretarzem generalnych NATO prezydent USA dał upust swojej krytyce wobec europejskich formalnych sojuszników. Inaczej podszedł jednak do prezydenta Polski.
Przed środowym spotkaniem za zamkniętymi drzwiami, Donald Trump zdecydował się na rozmowę z dziennikarzami. „Byłem rozczarowany. Byłem rozczarowany Włochami. Byłem rozczarowany Wielką Brytanią" - mówił amerykański prezydent – „byliśmy rozczarowani Niemcami i Francją. Jesteśmy rozczarowani przede wszystkim Hiszpanią, to jest horror". W ten sposób komentował brak wsparcia państw europejskich amerykańsko-izraelskiej agresji na Iran.
Jednocześnie w tej samej wypowiedzi Trump stwierdził – „W ogóle nie potrzebowaliśmy pomocy w tej sprawie. Zniszczyliśmy ich dosłownie w pierwszym tygodniu” - jak zacytowała Al Jazeera. Dodał jednak – „Jednak byłoby miło, gdyby powiedzieli: <<Chcielibyśmy pomóc>>. Nawet tego nie potrzebowaliśmy, ale byłoby miło, gdyby to powiedzieli”.
Szefowie resortów obrony Litwy i Niemiec odnieśli się do sporu wokół odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Robertas Kaunas i Boris Pistorius przekonywali, że kwestie historyczne powinni rozstrzygać historycy, a politycy powinni koncentrować się na przyszłości i jedności sojuszniczej. Wpisuje się to w ukraińską narrację na temat sporu historycznego z Polską.
Wypowiedzi padły w poniedziałek na litewskim poligonie w Podbrodziu, który minister obrony Litwy Robertas Kaunas odwiedził wspólnie z ministrem obrony Niemiec Borisem Pistoriusem. Obaj politycy komentowali decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, co nastąpiło po nadaniu przez Zełenskiego jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.





























