Rosja wytrąciła Obamie argumenty w sprawie Syrii. Tak propozycję objęcia międzynarodową kontrolą syryjskiego arsenału chemicznego skomentował szef komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej Aleksiej Puszkow.
Tłum ludzi starł się z oficerami werbunkowymi Sił Zbrojnych Ukrainy we Lwowie. Zgromadzeni postanowili odbić z ich rąk siłą wcielanego mężczyznę.
Monitorując relacje, jakie pojawiły się na serwisach społecznościowych, portal Unn.ua twierdzi, że do zdarzenia doszło w środę w lwowskiej dzielnicy Sichów, znajdującej się w południowej części miasta obwodowego. Tłum zebrał się wokół samochodu żołnierzy centrum werbunkowego ukraińskiej armii. Ludzie otoczyli samochód, próbując nie dopuścić do jego odjazdu. W ten sposób próbowali nie dopuścić do wcielenia 30-letniego mężczyzny.
Według nagrań można stwierdzić, że wystąpienia społeczne zaczęło się jeszcze przed zmrokiem, ale trwało jeszcze po nastaniu nocy. Protestujący zablokowali jednak z ulic. Wśród okrzyków „Hańba” tłum zebrani przewrócili samochód centrum werbunkowego. Wybili szybę, przecięli opony i zdjęli zderzak pojazdu.
Południowoafrykańskie królestwo Eswatini przyjęło czwartą grupę osób deportowanych ze Stanów Zjednoczonych na mocy dwustronnego porozumienia o przyjmowaniu obywateli państw trzecich.
Porozumienie to, zawarte przez administrację Dondalda Trumpa, ma pozwolić mu ominąć sprzeciw państw pochodzenia imigrantów, w przypadku, gdy nie chcą one przyjmować swoich obywateli z powrotem. W tym tygodniu do Eswatini, niewielkiego śródlądowego państwa w południowej części Afryki, trafiło z USA 11 deportowanych imigrantów, jak podała agencja informacyjna Associated Press.
Pełniący obowiązki rzecznika rządu Thabile Mdluli powiedział, że Amerykanie deportowali w tym tygodnie głównie obywateli krajów afrykańskich. W Eswatini mają przebywać tylko tymczasowo.
Stany Zjednoczone zgodziły się sprzedać Niemcom pociski manewrujące Tomahawk, które mają zostać rozmieszczone na terytorium RFN. Kanclerz Friedrich Merz przekonuje, że zakup pozwoli zamknąć ważną lukę w niemieckich zdolnościach odstraszania. (więcej…)
Szef polskiej dyplomacji odniósł się do wypowiedzi Kyryła Budanowa o rzekomych „krokach eskalacyjnych” ze strony Polski. Radosław Sikorski ocenił, że „lepiej tonować emocje, bo to Ukraina potrzebuje wsparcia Zachodu, a Polska bardzo dużo dla niej zrobiła”.
W środę na Szczycie NATO szef polskiego MSZ odniósł się do słów Budanowa po rozmowie z ukraińskim odpowiednikiem Andrijem Sybihą. Wypowiedź dotyczyła ostatnich napięć między Warszawą a Kijowem.
„Rozmawiałem i o tej wypowiedzi wczoraj z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy. Wydaje mi się, że lepiej tonować emocje, bo to Ukraina potrzebuje wsparcia Zachodu, a Polska bardzo dużo dla niej zrobiła” — powiedział Sikorski.
Przedstawiciele państw członkowskich w Brukseli nie potrafili się zgodzić, co do otwarcia kolejnego klastra w negocjacjach akcesyjnych z Serbią.
Jak pokazało środowo spotkanie, osiem państw opowiedziało się zdecydowanie przeciwko temu. Były to Bułgaria, Belgia, Litwa, Estonia, Finlandia, Holandia, Szwecja i Chorwacja. Trzy państwa członkowskie, których sprzeciw był mniej zdecydowany to Dania, Luksemburg i Łotwa, podczas gdy głównym zwolennikiem szybkich negocjacji akcesyjnych z Serbią jest Francja, jak podał portal Euronews.
Stało się tak wbrew stanowisku Komisji Europejskiej. Jej rzecznik poinformował w poniedziałek Euronews, że tego samego dnia krajom UE udostępniono dokument wyjaśniający, dlaczego KE uważa, że „ostatnie kroki” podjęte przez władze serbskie uzasadniają otwarcie klastra 3.
Karol Nawrocki rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim podczas spotkania liderów w Ankarze. Prezydent podkreślił, że Polska i Ukraina mają wspólnego wroga, ale Warszawa nie zmienia stanowiska w sprawie gloryfikowania UPA. (więcej…)






























