Rosja wydaliła litewskiego dyplomatę

Rosyjskie MSZ poinformowało w środę, że w ramach odwetu wydaliło litewskiego dyplomatę – przekazała agencja prasowa Reuters.

Jak przekazała agencja prasowa Reuters, rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformował w środę, że w ramach odwetu wydaliło litewskiego dyplomatę.

W oświadczeniu zamieszczonym na swojej stronie ministerstwo stwierdziło, że „zastrzega sobie prawo do podjęcia dodatkowych działań” w odpowiedzi na to, co nazwało „nieprzyjaznymi krokami Litwy”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Litwa usunęła pełniącego obowiązki chargé d’affaires Rosji Siergieja Riabokona. Litewskie MSZ twierdzi, że jego działania i oświadczenia są niezgodne z jego statusem dyplomaty.

Riabokon został uznany na Litwie za osobę niepożądaną i musi opuścić kraj w ciągu pięciu dni. „Ta decyzja Litwy została podjęta w świetle informacji przekazanych przez władze, które potwierdzają, że ostatnie działania i wypowiedzi pana Riabokona są niezgodne ze statusem dyplomaty, należy traktować jako ingerencję w wewnętrzne sprawy kraju przyjmującego, a zatem stanowią naruszenie Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych” – stwierdziło w oświadczeniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Według wiceministra spraw zagranicznych Mantasa Adomėnasa decyzja została podjęta w odpowiedzi na wypowiedzi dyplomaty bagatelizujące styczniowe wydarzenia na Litwie w 1991 roku, kiedy to Związek Radziecki użył siły militarnej, próbując obalić legalny rząd Litwy.

„Decyzja została podjęta w odpowiedzi na publiczne oświadczenia Siergieja Riabokona bagatelizujące wydarzenia na Litwie 13 stycznia 1991 r., jego cyniczne zniekształcanie wydarzeń historycznych, a także jego aktywną komunikację z osobami działającymi wbrew interesom narodowym Litwy, których związek jest przedmiotem dochodzenia” – powiedział Adomėnas.

Przypomnijmy, że w poniedziałek do siedziby MSZ wezwano rosyjskiego ambasadora w Warszawie, Siergieja Andriejewa. Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz wręczył mu notę protestacyjną w związku z bezprawną, jednostronną decyzją o aneksji części ukraińskich ziem. Podobne działania podjęły m.in. Włochy, Finlandia i Estonia, natomiast Litwa wydaliła ambasadora Rosji z kraju.

Według relacji strony rosyjskiej, w odpowiedzi rosyjski dyplomata wręczył przedstawicielowi MSZ Polski tekst wystąpienia prezydenta Rosji, Władimira Putina z 30 września br., gdy na Kremlu ogłoszono włączenie w skład Federacji Rosyjskiej separatystycznych republik ludowych w Donbasie oraz okupowanych przez Rosję części obwodów chersońskiego i zaporoskiego, podpisując przy tym stosowne dokumenty. Andriejew oświadczył, że nie otrzymał żadnej noty na piśmie. Twierdził też, że w polskim ministerstwie jakoby zaproponowano mu, by publicznie potępił politykę Moskwy i jej agresję przeciwko Ukrainie, obiecując mu zarazem wsparcie.

Jeszcze w poniedziałek do sprawy odniosła się rzeczniczka MSZ Rosji, Maria Zacharowa. Twierdziła, że propozycje, jakie polskie ministerstwo miało składać Andriejewowi, oferując mu w zamian „wsparcie”, były „tchórzliwe i podłe”.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz