5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

    • wlkp
      wlkp :

      Chińczycy z nikim się nie będą sprzeczać czy godzić – oni wierzą ( nie bez podstaw historycznych), że są środkiem świata i i wiek XIX i XX był “wypadkiem przy pracy”. Jak teraz się do nich putin łasi, to go wykorzystują ( zobacz co się dzieje ze słynnymi rurociągami Siła Ałtaju i Siła Syberii ), ale ich wiara w swoją potęgę powoduje, że coś takiego jak trwały sojusz dla nich jest abstrakcją.

      • kojoto
        kojoto :

        “coś takiego jak trwały sojusz dla nich jest abstrakcją” Podejrzewam, ze Putin i jego ekipa zdaje sobie z tego sprawe, i tylko sie zastanawiaja co zrobic, zeby jak najdrozej sprzedac czesc syberii, bo jak nie sprzedadza, to chinczycy sami se wezma…

  1. votum_separatum
    votum_separatum :

    Wszystkim naiwniakom i wielbicielom pseudogeopolitycznej demagogii należy ujawnić fakt, że najbliższy duży konflikt to wojna Chin z USA. Ujawniona w 2010 r. koncepcja wojny powietrzno – morskiej z Chinami dobitnie o tym świadczy. Redukcja amerykańskiej obecności militarnej na obu oceanach, przejęcie Tajwanu oraz kontroli nad morskimi szlakiem handlowymi z którego obecnie pasożytuje USA, jest obecnym celem rozwoju militarnego armii chińskiej. W grę wchodzi również wejście Iranu w chińską strefę wpływów (via Pakistan, który już w niej jest) i szeroki dostęp do jego zasobów. Żadnej wojny z Rosją o Syberię nie będzie. Jeśli Chińczycy pokonają Amerykanów, będzie to na rękę Rosji – USA spadną do roli drugorzędnego mocarstwa, jeśli przegrają – jest to też na rękę Rosji, gdyż Chińczycy staną się automatycznie jej klientem polityczno-gospodarczym, być może będzie to koniec monolitu ChRL i początek rozpadu, kto wie…

    • kojoto
      kojoto :

      Trafna ocena, wojny Rosji i Chin o Syberię nie będzie, bo się powoli dogadują w tej sprawie, na razie bez szumu, żeby nie ploszyć obywateli. Wojny nie będzie, bo sie żadnej ze stron nie opłaci. Dla ruskich zaczepienie się o chinoli to być albo nie być, dla Chin delikatne granie z Moskwą to szansa na przełamanie globalnego monopolu USA. Ja stawiam na to, że za niedługo Chiny dostaną od Rosji prawo do eksploatacji części zasobów, a potem (15? 50? lat) Chiny przejmą te terytoria.