Syryjska opozycja chce, aby Rosja była gwarantem bezpieczeństwa w dialogu rebeliantów z władzami w Damaszku. Z taką propozycją zwrócili się do Rady Federacji, izby wyższej rosyjskiego parlamentu, przebywający w Moskwie przedstawiciele syryjskiego Komitetu Narodowego.
Marcin Fijas, który od początku wojny wielokrotnie jeździł z pomocą do Polaków mieszkających na Ukrainie, opowiedział w podcaście Tomasza Drwala o sytuacji Kresowiaków wcielanych do ukraińskiej armii. Działacz twierdzi, że został zatrzymany przez SBU pod zarzutem dywersji, a pomoc Polakom na Ukrainie jest problemem zarówno dla Kijowa, jak i Warszawy. (more…)
Kilka tygodniu po wejściu w życie nowego prawa penalizującego aktywność homoseksualną, w afrykańskim Nigrze przeprowadzono aresztowania kilkunastu osób.
Policja Nigru aresztowała co najmniej 16 osób po wprowadzeniu surowych nowych kar za stosunki seksualne osób tej samej płci. Wśród aresztowanych ma być oficer policji oraz służby celnej. Źródło portalu Africa News przekazało, że operacja jest nadal w toku i prawdopodobnie obejmie miejsca, w których władze podejrzewają, że pary homoseksualistów mogą w nich mieszkać razem, w tym koszary i kampusy uniwersyteckie.
Zgodnie z prawem opublikowanym 27 marca stosunki seksualne osób tej samej płci podlegają obecnie Nigrze karze pozbawienia wolności od 5 do 10 lat oraz grzywnom w wysokości od 10 do 100 milionów franków CFA (około 18 tys. do 180 tys. dolarów).
Krzysztof Bosak ocenił, że Polska powinna zmienić dotychczasową politykę wobec Ukrainy, jeśli Kijów nie wycofa się z gloryfikacji OUN i UPA. Wicemarszałek Sejmu wskazał na potrzebę ograniczenia dobrowolnej pomocy finansowej oraz wycofania się ze spłacania unijnej pożyczki na rzecz Ukrainy, podobnie jak zrobiły to Węgry i Słowacja.
Lider Konfederacji ocenił w rozmowie z Piotrem Witwickim w Polsat News, że podejście polskich polityków do Ukrainy powinno było zostać zmienione już wcześniej. Wicemarszałek Sejmu stwierdził, że jeżeli Ukraina nie wycofa się z gloryfikacji OUN i UPA, Polska powinna zrezygnować z części pomocy dla tego państwa.
„Tak długo, jak gloryfikowani są ludobójcy i tak długo, jak nie mamy zgody, taką, jaką np. mają Niemcy na dokonywanie ekshumacji swoich ofiar, uważam, że tak. Uważam, że to jest poniżej godności szanującego się państwa i narodu, żeby kogoś, kto aktywnie znieważa czy obraża drugą stronę, finansować go i wpychać mu swoje dary w ramiona, kiedy on tego nie chce” — powiedział.
Premier Bułgarii Rumen Radew zapowiedział, że Sofia zgłosi zastrzeżenia wobec 21. pakietu sankcji UE przeciw Rosji. „Zrobię to, ponieważ bronię bułgarskiego interesu narodowego” — oświadczył.
W piątek w Zgromadzeniu Narodowym premier Bułgarii Rumen Radew zapowiedział, że Sofia zgłosi zastrzeżenia wobec 21. pakietu sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji, wskazując na konieczność ochrony interesu narodowego i bezpieczeństwa energetycznego państwa.
„Czy jestem gotowy zgłosić zastrzeżenia do 21. pakietu sankcji? Nie chodzi o to, czy jestem gotowy. Zrobię to, ponieważ bronię naszego interesu narodowego” — powiedział premier.
Rosja mierzy się z niedoborami benzyny, które doprowadziły do reglamentacji paliwa, kolejek na stacjach i rekordowego wzrostu cen. Do kraju trafiły już dostawy z Indii, a Moskwa planuje zwiększyć zakupy także z innych kierunków, w tym z Białorusi. Władze przygotowały również zmiany podatkowe i dopłaty do importu paliw – podał Reuters.
Rosja rozpoczęła import benzyny drogą morską z Indii, aby ograniczyć niedobory paliwa wywołane ukraińskimi atakami dronów na rosyjską infrastrukturę energetyczną – podała 1 lipca agencja Reuters.
Problemy z dostępnością paliwa są odczuwalne w Rosji na obszarze wszystkich 11 stref czasowych. Niedobory doprowadziły do reglamentacji, długich kolejek na stacjach benzynowych i rekordowego wzrostu cen benzyny.
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf podkreślił, że Teheran nie zezwoli na dostęp do uszkodzonych obiektów atomowych żadnym przedstawicielom innych państw czy organizacji międzynarodowych.
W śodowym wywiadzie dla irańskiej telewizji państwowej Ghalibaf powiedział, że „wróg rozumie tylko język siły”, podkreślając determinację Iranu w utrzymaniu zdecydowanego stanowiska wobec nacisków zagranicznych. Dodał, że Iran „pod żadnym pozorem nie zezwoli na dostęp do obiektów nuklearnych, które zostały zbombardowane i uszkodzone”, odnosząc się do obiektów, które Stany Zjednoczone zbombardowały podczas wojny dwunastodniowej w zeszłym roku, podał portal Al Mayadeen.
Wypowiedź Ghalibafa można potraktować jako reakcję na pojawiające się wypowiedzi dyrektora Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) sugerującego, że w ramach obecnego procesu dyplomatycznego między USA a Iranem omawiane jest również zorganizowanie inspekcji instalacji irańskiego sektora atomowego, w tym tych zrujnowanych przez działania zbrojne Amerykanów.





























