Komisja Europejska proponuje, by zatwierdzić Krajowy Plan Odbudowy przedstawiony przez polski rząd w kwietniu, przy okazji wizyty szefowej KE, Ursuli von der Leyen w Polsce – podaje RMF. Strona polska zaznacza, że nie pójdzie na żadne dalsze ustępstwa.

W czwartek RMF podało, że według nieoficjalnych ustaleń brukselskiej korespondentki stacji, ze strony Komisji Europejskiej pojawiła się oferta, żeby w związku wizytą jej szefowej w Warszawie, zatwierdzić Krajowy Plan Odbudowy przedstawiony przez polski rząd. Według RMF, chodzi o 36 mld euro, które będą dostępne w postaci 24 mld euro w ramach grantów oraz o 12 mld euro pożyczek.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Szefowa KE Ursula von der Leyen złoży wizytę w Warszawie 9 kwietnia, żeby wziąć udział w konferencji darczyńców na rzecz uchodźców. Źródło RMF w Komisji powiedziało, że „byłaby to dobra okazja”, żeby formalnie zatwierdzić polski KPO. Formalnie zatwierdzenie planu przez kolegium komisarzy miałoby nastąpić wcześniej. Natomiast von der Leyen, zgodnie ze swoim zwyczaje, za każdym razem przekazuje zatwierdzony KPO danego kraju osobiście, odwiedzając jego stolicę.

Przeczytaj: RMF: KE liczy na „szybki postęp” i odblokowanie pieniędzy z KPO dla Polski

 

Jednocześnie, według korespondentki RMF, przedstawiciele KE zaznaczają, że w tekście polskiego KPO musi znaleźć się zapis o likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Ma to być tzw. kamień milowy, bez jego spełnienia nie będzie możliwa wypłata pierwszej transzy pieniędzy.

Jednak jeden z polskich dyplomatów studzi nastroje w kwestii tych nieoficjalnych propozycji. Jego zdaniem, „zatwierdzenie polskiego Krajowego Planu Odbudowy 9 kwietnia nie jest pewne w 100 proc.”. – Na żadne dalsze ustępstwa nie pójdziemy” – podkreśla.

Obecnie, w Sejmie trwają prace nad kilkoma projektami ustaw likwidujących Izbę Dyscyplinarną, natomiast celem jest sformułowanie jednego.

RMF zaznacza, że jeżeli Polska do końca tego roku nie zakontraktuje 70 proc. środków z KPO to pieniądze te przepadną. W grudniu ub. roku Polsce przepadła możliwość uzyskania około 4 mld euro awansem, bez żadnych warunków, czyli bez konieczności realizacji inwestycji czy reform. Co więcej, akceptacja KPO przez Komisję Europejską nie będzie oznaczać, że pieniądze zostaną od razu wypłacone. Przy wypłatach środków obowiązywać będzie warunkowość, będą one uzależnione od realizacji konkretnych zobowiązań zapisanych w tak zwanych „kamieniach milowych”, czyli etapach reform. Jeśli warunki nie zostaną zrealizowane, Komisja będzie mogła odmówić wypłaty.

Po akceptacji przez Komisję Europejską, KPO musi jeszcze zatwierdzić Rada Unii Europejskiej, czyli ministrowie finansów 27 państw.

Czytaj także: KE wkrótce odblokuje pieniądze z KPO? Dworczyk: byłbym ostrożny

Na początku lutego br. prezydent Andrzej Duda złożył do laski marszałkowskiej projekt zakładający likwidację Izby Dyscyplinarnej. To ustępstwo względem żądań Komisji Europejskiej. Wcześniej kilkakrotnie taki krok zapowiadał prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński.

W kwietniu ub. roku  Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej na wniosek KE zobowiązał Polskę do zawieszenia stosowania przepisów o Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych sędziów. KE twierdziła, że przepisy reformy z 2017 roku nie zapewniają niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W lutym br. Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że mechanizm „pieniądze za praworządność” jest zgodny z unijnym prawem i oddalił skargi Polski i Węgier. Skargi te dotyczyły decyzji z grudnia 2020 roku. Wówczas przywódcy państw członkowskich UE porozumieli się w sprawie wieloletniego unijnego budżetu UE, a także funduszu odbudowy oraz mechanizmu warunkowości wypłat. Na szczycie Unii Europejskiej w 2020 roku Polska i Węgry zgodziły się na powiązanie mechanizmu praworządności z unijnym budżetem i zrezygnowały z zawetowania tego ostatniego. W zamian otrzymały niewiążącą prawnie deklarację, że mechanizm „pieniądze za praworządność” będzie obiektywny i wejdzie w życie dopiero po jego ocenie przez TSUE . Tymczasem Komisja wstrzymała wypłatę środków finansowych dla Polski jeszcze przed taką oceną. Przypomnijmy, że na początku września ubiegłego roku Komisja Europejska zdecydowała o wstrzymaniu wypłaty środków jakie zostały przydzielone Polsce w ramach Funduszu Obudowy.

rmf24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz