Libańskie wojska miały wycofać się z granicy z Izraelem późnym wieczorem w poniedziałek – poinformowała agencja prasowa Reuters.

Libańskie wojska miały wycofać się z granicy z Izraelem późnym wieczorem w poniedziałek. Urzędnik USA, który wypowiadał się pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział agencji Reuters, że rozmieszczenie izraelskich wojsk sugeruje, że lądowa inwazja może być nieuchronna.

Libańskie wojska wycofały się z pozycji wzdłuż południowej granicy Libanu z Izraelem na około pięć kilometrów na północ od granicy, poinformowało Reuters libańskie źródło bezpieczeństwa. Rzecznik libańskiej armii nie potwierdził ani nie zaprzeczył temu ruchowi.

Amal Al-Hourani, burmistrz Jdeidet Marjayoun, libańskiej wioski o chrześcijańskiej większości, położonej niecałe 10 km od granicy, powiedział Reutersowi, że dwóch mieszkańców otrzymało telefony, najwyraźniej od izraelskiej armii, z poleceniem jak najszybszej ewakuacji z tego obszaru.

Minister obrony Izraela powiedział lokalnym szefom rad w północnym Izraelu, że kolejna faza wojny wzdłuż południowej granicy Libanu rozpocznie się wkrótce i popiera cel sprowadzenia do domu Izraelczyków, którzy uciekli przed rakietami Hezbollahu podczas prawie rocznych walk granicznych.

Powiedział również żołnierzom: „Wykorzystamy wszystkie niezbędne środki – wasze siły, inne siły, z powietrza, z morza i z lądu. Powodzenia”.

Jak informowaliśmy na naszym portalu, Izrael wydaje się być gotowy do przeprowadzenia ograniczonej inwazji lądowej na południowy Liban, skoncentrowanej na oczyszczeniu infrastruktury Hezbollahu w pobliżu izraelskich społeczności przygranicznych, powiedział urzędnik USA w poniedziałek.

Urzędnik USA, powołując się na dyskusje w administracji Bidena w weekend, powiedział, że wyglądało na to, że Izrael planuje dużą inwazję lądową. Jednak plan wydaje się być znacznie ograniczony, skupiony na zniszczeniu tuneli Hezbollahu, wyrzutni rakiet, składów broni i innej infrastruktury, a następnie wycofaniu sił, powiedział urzędnik, wypowiadając się pod warunkiem zachowania anonimowości w celu omówienia prywatnych rozmów między dwoma rządami.

„Izrael ma plany ograniczonej operacji, która będzie nieuchronna. Są one zgodne z planami Amerykanów. Rozumie się, że nie zamierzają przeprowadzić kolejnej operacji w Gazie”, powiedział Izraelczyk zaznajomiony z operacją, który rozmawiał pod warunkiem zachowania anonimowości, aby omówić delikatną kwestię.

Urzędnik amerykański powiedział, że Izraelczycy wskazali, że przeprowadzą ograniczone naloty w kilku wioskach wzdłuż granicy, jak ogłosiło izraelskie wojsko w poniedziałek rano.

Strategicznym celem, powiedział urzędnik, jest zapewnienie, że Hezbollah nie będzie mógł utrzymać swojej zdolności do atakowania społeczności izraelskich po drugiej stronie granicy.

„Nie spodziewamy się, że będzie to wyglądać jak w 2006 roku”, powiedział urzędnik. Podczas tej izraelskiej inwazji na Liban siły izraelskie utknęły w walkach na tygodnie i straciły 121 żołnierzy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według The Wall Street Journal, powołującego się na poinformowane źródła, podczas operacji żołnierze sił specjalnych infiltrują tunele Hezbollahu wzdłuż granicy libańsko-izraelskiej. Takie naloty trwają od kilku miesięcy.

Źródła zauważają, że działania te są częścią szerszej strategii Izraela mającej na celu osłabienie zdolności militarnych Hezbollahu na granicy z Libanem, ale terminy operacji lądowych mogą ulec zmianie pod presją USA. Jednak dokładne plany Izraela pozostają nieznane, podobnie jak to, jak długo Tel Awiw utrzyma terytorium lub czy operacja obejmie serię dużych nalotów.

Jednocześnie były starszy oficer izraelskiej armii Amir Avivi nazwał inwazję lądową „nieuniknioną”, a obecne naloty są częścią działań przygotowawczych. Według niego, Siły Obronne Izraela aktywnie przygotowują się do możliwych operacji lądowych, w szczególności z wykorzystaniem jednostek specjalnych.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , ,
forma płatności