Ambasador Ukrainy na Białorusi Ihor Kyzym zarzucił białoruskim pogranicznikom dokonanie „prowokacji” podczas przekraczania przez niego ukraińsko-białoruskiej granicy. Na nagraniu upublicznionym przez białoruski Gospodgrankomitet widać, że dyplomacie nakazano pokazanie zawartości bagażnika samochodu, którym się poruszał.

W miniony weekend Ihor Kyzym wrócił do Mińska z Kijowa, gdzie został wezwany na konsultacje w związku z pogorszeniem się relacji pomiędzy Ukrainą a Białorusią. Po powrocie dyplomata poskarżył się w wywiadzie dla portalu Tut.by, że białoruscy strażnicy graniczni na przejściu „Nowa Huta” zachowywali się wobec niego niezgodnie z postanowieniami konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych.

„Muszę powiedzieć, że mój wjazd na Białoruś był, delikatnie mówiąc, niezbyt przyjazny i zaczął się, jak to oceniam, od prowokacji. Mój osobisty samochód, którym wracałem, był kontrolowany przez białoruską straż graniczną z naruszeniem międzynarodowego prawa dotyczącego stosunków dyplomatycznych, a już na pewno nie w duchu naszych przyjaznych stosunków dwustronnych. Jednocześnie kierownik przejścia granicznego nie przedstawił żadnych wyjaśnień. Ale co najważniejsze: nie mogę dowiedzieć się, co chciano znaleźć w bagażniku mojego samochodu? Nie chcę przesadzać, ale pewnie stos broni lub, być może, uzbrojonego bojownika. W każdym razie ten incydent był dla mnie nieprzyjemny” – mówił Kyzym dodając, że ambasada Ukrainy w Mińsku wysłała w tej sprawie odpowiednią notę do MSZ Białorusi.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

W piątek białoruski Gospodgrankomitet opublikował nagranie kontroli granicznej, której był poddany ambasador Kyzym. Widać na nim, że dyplomatę poproszono o pokazanie zawartości bagażnika. Wówczas Kyzym przypomniał, że zgodnie z Konwencją wiedeńską osobiste bagaże dyplomatów nie podlegają przeszukaniu, chyba że istnieją uzasadnione ku temu powody. „Zgadza się, dlatego nie chcemy sprawdzać Pańskiego bagażu osobistego, proponujemy aby po prostu otworzył Pan tylne drzwi auta, sprawdzimy bagażnik. Nie będziemy sprawdzać rzeczy osobistych” – odpowiedział białoruski strażnik graniczny. Wyraźnie zirytowany ukraiński dyplomata zapowiedział wysłanie noty do białoruskiego MSZ i stwierdził: „Teraz zaczynamy dyplomatyczną wojnę, chcecie tego?”, ale spełnił oczekiwanie pograniczników.

Obejrzenie zawartości bagażnika zajęło strażnikom granicznym kilka sekund, po czym kontrola zakończyła się.

Konwencja wiedeńska stanowi, że osobisty bagaż dyplomaty jest zwolniony od rewizji, „chyba że istnieją poważne podstawy do przypuszczenia”, że zawiera on bądź przedmioty nie podlegające zwolnieniom określonym w konwencji, bądź przedmioty, których wwóz lub wywóz jest zabroniony przez ustawodawstwo państwa przyjmującego lub podlega przepisom tego państwa dotyczącym kwarantanny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Relacje na linii Kijów-Mińsk uległy znacznemu pogorszeniu po wyborach prezydenckich na Białorusi i reakcji władz białoruskich na wielkie protesty społeczne. Kijowowi nie spodobało się także, że Mińsk zignorował jego wniosek o ekstradycję „wagnerowców” zatrzymanych na Białorusi.

Kresy.pl / tut.by / Unian

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz