W Kijowie zbudują największy meczet na Ukrainie

W centrum ukraińskiej stolicy stanie meczet dla pięciu tysięcy wiernych. Świątynię postawią Tatarzy krymscy przy współpracy z Turcją. Działkę pod budowę o wartości 5 mln dolarów podarował ukraiński oligarcha Rinat Achmetow.

O planach budowy meczetu powiedział w piątek na antenie krymskotatarskiego radia ATR deputowany ukraińskiego parlamentu, były przewodniczący Medżlisu Tatarów krymskich, Mustafa Dżemilew. Wedle jego słów projekt budowli jest już gotów.

„Wykonaliśmy ogromną pracę z poszukiwaniem ziemi, ale niczego nie znaleźliśmy. I jestem wdzięczny oligarsze Rinatowi Achmetowowi, który dał nam działkę, która kosztuje około 5 mln dolarów. Poinformowaliśmy o tym Turcję, projekty są już gotowe, budżet też” – mówił Dżemilew.

Tatarzy chcieli, by meczet mógł pomieścić 10 tys. wiernych, lecz Turcja oponowała wskazując, że w Kijowie nie ma tylu Tatarów. „W końcu uzgodniliśmy budowę meczetu na 5 tys. wiernych. I tak będzie to największy meczet na Ukrainie” – opowiadał były szef Medżlisu.

W Kijowie obecnie jest tylko jeden meczet – Al Rahma, który mieści 3 tys. wiernych. Jego budowę ukończono w 2011 roku. Lenta.ru podawała wówczas, że na Ukrainie żyje około 2 mln muzułmanów, z czego około 60 tys. w Kijowie.

Dżemilew mówił również w radiu ATR o planach budowy mieszkań dla Tatarów krymskich, którzy opuścili Krym z powodu rosyjskich represji. Nowe mieszkania będą budowane w Dnieprze, Charkowie, Odessie, Chersoniu i we Lwowie. W Kijowie postanowiono kupować mieszkania na rynku wtórnym.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Rynek we Lwowie oznaczono tabliczką w języku tatarskim. O polskim zapomniano [+FOTO/+VIDEO]

Kresy.pl / atr.ua / zaxid.net




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz