Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba twierdzi, że u jej granic znajduje się ponad 100 tys. rosyjskich żołnierzy.

„Rosja rozlokowała liczne wojskowe ugrupowania w regionach w pobliżu granicy państwowej Ukrainy. Obejmują one czołgi, artylerię, siły powietrzne i morskie. Znajduje się tam ponad 40 batalionowych grup taktycznych, w skład których wchodzi 115 tys. wojskowych” – wypowiedź Kuleby za portalem telewizji RBK zacytował rmf24.pl.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Kuleba dodał, że liczba, którą wymienił obejmuje i rosyjskie jednostki wojskowe stacjonujące na anektowanym przez Moskwę Krymie i oddziały w nieuznawanych Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej. Według ukraińskiego ministra władze Rosji nie chce wyjaśnić wobec Kijowa przyczyn koncentracji sił na granicach Ukrainy.

Rmf24.pl przypomniał, że niedawno ukraiński minister obrony obliczał liczbę rosyjskich żołnierzy stojących u granic jego państwa na 92 tys.

Jak podawaliśmy, 30 października o koncentracji sił rosyjskich u granic Ukrainy napisał „Washington Post”, powołując się na zdjęcia satelitarne i filmy z ostatnich dni w mediach społecznościowych pokazujące rosyjskie pociągi wojskowe i konwoje przewożące duże ilości sprzętu wojskowego w południowej i zachodniej Rosji. Ukraińskie ministerstwo obrony oficjalnie podało jednak, że nie odnotowano” dodatkowych przerzutów rosyjskich jednostek, broni i sprzętu wojskowego na granicę państwową z Ukrainą”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jednak 1 listopada kolejne tego rodzaju doniesienia opublikował portal Politico, zamieszczając nowe zdjęcia, mające świadczyć o koncentrowaniu przez Rosję żołnierzy i ciężkiego sprzętu, w tym czołgów i pojazdów opancerzonych, przy granicy z Ukrainą. Podawano, że są to m.in. jednostki 4. Gwardyjskiej Dywizji Pancernej z 1. Gwardyjskiej Armii Pancernej. Rosja zaprzeczyła tego rodzaju informacjom.

rmf24.pl/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz