Władze Węgier zatrzymały siedmioro obywateli Ukrainy, którzy przewozili dziesiątki milionów dolarów i złoto. Mieli być pracownikami banku Oszczadbank SA, co wywołało spór dyplomatyczny. „Jeśli to rzeczywiście transakcja międzybankowa, dlaczego nie została zrealizowana przelewem?” – zapytał szef węgierskiego MSZ. Od stycznia przez Węgry przetransportowano 900 milionów dolarów i 420 milionów euro w gotówce, a także 146 kilogramów złota.
W czwartek na Węgrzech tamtejszy urząd podatkowy zatrzymał ukraińskie pojazdy z 40 mln dolarów, 35 mln euro oraz 9 kilogramami złota, a służby wszczęły śledztwo w związku z podejrzeniem prania pieniędzy.
„Żądamy natychmiastowych odpowiedzi od Kijowa w sprawie dużych transportów gotówki przechodzących przez Węgry, które rodzą poważne pytania o możliwe powiązania z ukraińską mafią wojenną” — powiedział minister spraw zagranicznych i handlu Węgier Péter Szijjártó.
W dalszej części oświadczenia szef węgierskiej dyplomacji wskazał skalę tych operacji. „Od stycznia przez Węgry przetransportowano 900 milionów dolarów i 420 milionów euro w gotówce, a także 146 kilogramów złota. Jeśli to rzeczywiście transakcja międzybankowa, dlaczego nie została zrealizowana przelewem? Po co przemycać przez nasz kraj tak ogromne sumy w gotówce?” — dodał minister.
Szijjártó podkreślił również, że transporty miały być eskortowane przez osoby powiązane z ukraińskimi służbami. „Według Krajowej Administracji Podatkowej i Celnej ostatnią przesyłkę eskortował były generał ukraińskiego wywiadu. Dopóki Kijów nie przedstawi jasnych wyjaśnień na temat pochodzenia i przeznaczenia środków, władze węgierskie przeprowadzą szczegółowe dochodzenie” — zaznaczył minister.
„Krajowa Administracja Podatkowa i Celna Węgier ustaliła tożsamość siedmiu obywateli Ukrainy, zatrzymanych w związku z transportami dużej ilości gotówki i złota przez Węgry. Operacja była nadzorowana przez byłego generała Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, a były major Sił Powietrznych Ukrainy pełnił funkcję jego zastępcy. Asystowały im osoby z doświadczeniem wojskowym. Na podstawie tych ustaleń wszystkich siedem osób zostanie wydalonych z Węgier” — powiedział rzecznik rządu Węgier Zoltan Kovacs.
W reakcji dyplomatycznej minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha skierował do Węgier oficjalną notę z żądaniem wypuszczenia zatrzymanych. Sybiha zwrócił się również do Unii Europejskiej o uznanie działań władz węgierskich za „wzięcie zakładników i rozbój”.
Równolegle na linii Budapeszt–Kijów utrzymuje się spór o dostawy rosyjskiej ropy. W piątek premier Węgier Viktor Orbán zapowiedział wstrzymanie tranzytu towarów przechodzących przez terytorium jego kraju, które mają znaczenie dla Ukrainy. Decyzja ma obowiązywać tak długo, jak Kijów będzie blokował transport rosyjskiej ropy rurociągiem „Przyjaźń”.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zagroził, że jeśli Viktor Orbán zablokuje pomoc dla Kijowa, poda jego adres ukraińskim żołnierzom.
Czytaj: Spór o rurociąg „Przyjaźń”. UE chce inspekcji, Kijów odmawia
Kresy.pl/Ukrainska Pravda
































