Kijowski sąd administracyjny tymczasowo zabronił Ulanie Suprun pełnienia obowiązków ministra zdrowia. – informuje Ukraińska Prawda.

Suprun odsunięto od pełnienia obowiązków w ramach zabezpieczenia pozwu, jaki do sądu złożył 1. lutego br. kontrowersyjny deputowany Rady Najwyższej Ihor Mosijczuk z Partii Radykalnej. „Radykałowie” zwrócili się do sądu o stwierdzenie, że Suprun nie posiada pełnomocnictw do sprawowania urzędu.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraiński deputowany: dzień masakry w Odessie to wielkie święto narodowe

Dzisiejsze postanowienie sądu może zostać jeszcze zaskarżone w ciągu 15 dni. Jeśli tak się stanie, sprawa trafi do sądu apelacyjnego. Wicepremier Rozenko już zapowiedział złożenie odwołania.

Jak później ujawniono w komunikacie sądu, sędzia wydając to postanowienie, kierował się „występowaniem znamion oczywistej bezprawności” w wykonywaniu przez Suprun obowiązków ministra zdrowia od lipca 2016 roku, podczas gdy według sądu p.o. ministra można być tylko przez jeden miesiąc. Ponadto u Suprun stwierdzono podwójne obywatelstwo, co uznano za niezgodne z ukraińskim prawem. Urodzona w USA Suprun ma obywatelstwo amerykańskie a w 2015 roku przyznano jej obywatelstwo Ukrainy.

Członków ukraińskiego rządu wybiera parlament, podczas gdy Ulana Suprun została wyznaczona „tymczasowo” na p.o. ministra zdrowia rozporządzeniem premiera Hrojsmana. Ukraińskie prawo w żaden sposób nie określa, jak długo w tej sytuacji można pełnić obowiązki ministra.

Zdaniem Suprun pozew przeciwko niej był motywowany jej działaniami mającymi na celu reformę ukraińskiej służby zdrowia.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Minister zdrowia Ukrainy: w pracy zastanawiamy się, co by na naszym miejscu zrobił Bandera

Kresy.pl / Ukraińska Prawda / Zaxid.net

Szefowa ukraińskiego ministerstwa zdrowia odsunięta od obowiązków przez sąd
5 (100%) 1 głosów.

Reklama

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz