Rosyjska armia nasiliła działania ofensywne na kierunku zaporoskim – poinformował generał Ołeksandr Syrski. Zaznaczył, że ukraińskie siły prowadzą działania obronne również w innych regionach oraz na obszarach przygranicznych.
Według majowego raportu Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandra Syrskiego, wojsko rosyjskie zintensyfikowało swoją aktywność wzdłuż osi Zaporoże i skoncentrowało wysiłki w pobliżu granicy z Sumami.
— „Siły obronne nadal powstrzymują wroga, zadając znaczne straty. Wojska rosyjskie skoncentrowały swoje główne wysiłki na kierunkach Pokrowsk, Toretsk, Lyman i Novopavlivka, a także na terenach przygranicznych obwodu sumskiego” – stwierdził Syrskyi, dodając, że tylko w maju Rosjanie stracili ponad 34 tys. żołnierzy.
Generał zauważył wyraźną eskalację na froncie zaporoskim, gdzie wojska rosyjskie prowadzą aktywne działania ofensywne.
– „Niszczymy również wroga i jego potencjał militarny głęboko za liniami frontu. Tylko w maju DeepStrike (bezzałogowe wyrzutnie rakietowe – przyp. redakcja) uderzyły w 58 celów na terytorium Rosji, atakując obiekty wojskowe i zakłócając przemysł obronny agresora. Obejmowały one zakłady zajmujące się produkcją materiałów wybuchowych i dronów uderzeniowych”.
Syrski potwierdził, że operacja Ukrainy na kierunku kurskim nadal trwa.
– „Wróg trzyma tutaj (w obwodzie kurskim) swoje najlepsze jednostki — siły pierwotnie przeznaczone do użycia na wschodzie. Ukraińskie siły obronne z powodzeniem zadają znaczne straty i chronią północne granice. Jednocześnie wróg ma przewagę w rozmieszczaniu dronów światłowodowych, co znacznie komplikuje wysiłki w celu przeciwdziałania im” — powiedział.
Wcześniej, 29 maja, rzecznik ukraińskiej Państwowej Służby Granicznej Andrij Demczenko poinformował, że Rosja zgromadziła wystarczającą liczbę żołnierzy i sprzętu w obwodzie kurskim, aby potencjalnie przeprowadzić atak na terytorium Ukrainy.
Do sytuacji odniósł się również ukraiński ekspert wojskowy Iwan Tymoczko. Na antenie telewizji „Espreso” ocenił, że Rosjanie rozważają ofensywę w kilku kierunkach równocześnie.
– „Kiedy mówimy o kierunkach sumskim i charkowskim, musimy również uwzględnić kierunek czernihowski, ponieważ Rosja potencjalnie rozważała go jako ofensywny. Kierunek czernihowski znajduje się pod dowództwem rosyjskiej Grupy Wojsk ‘Północ’ liczącej łącznie około 130–150 tys. żołnierzy” – stwierdził.
Zdaniem Tymoczki, obecnie wojska rosyjskie mogą podejmować lokalne operacje, jednak nie dysponują siłami wystarczającymi do przeprowadzenia szybkiego przełomu o charakterze operacyjnym lub strategicznym.
Według przekazu Kremla, w kwietniu obwód kurski został całkowicie wyzwolony spod ukraińskiej okupacji. Szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej gen. Walerij Gierasimow powiedział, że 26 kwietnia ostatnia miejscowość w obwodzie kurskim – Gornal, została odbita. – „Klęska ukraińskich sił zbrojnych została dokonana” – dodał Gierasimow.
Sztab generalny armii ukraińskiej zdementował twierdzenia, że Rosja przejęła pełną kontrolę nad obwodem kurskim. Potwierdził, że walki w obwodzie kurskim trwają, a ukraińskie jednostki skutecznie odpierają ofensywę.
Zobacz też: Ukraińskie drony zniszczyły ponad 89 tys. rosyjskich celów w maju – podaje szef armii
Czytaj: Oryx: Rosja straciła cztery tysiące czołgów
Warto przeczytać: The Telegraph: “Koalicja chętnych” zmienia strategię wobec Ukrainy
Kresy.pl/Telegram































