W związku z deficytem paliw na Ukrainie wywołanym bombardowaniami obiektów infrastruktury przez Rosję, Polska i Ukraina wzajemnie zniosły zezwolenia dla wszystkich przewoźników zajmujących się międzynarodowym przewozem paliw – informuje ukraińskie ministerstwo infrastruktury.

Ministerstwa infrastruktury Ukrainy i Polski zgodziły się na cofnięcie zezwoleń dla wszystkich przewoźników zajmujących się międzynarodowym przewozem paliw – poinformowała w piątek służba prasowa ministerstwa infrastruktury Ukrainy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8702.32 PLN    (39.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W celu wjechania na terytorium Polski bez wymaganego dotychczas zezwolenia ukraińscy przewoźnicy paliw muszą teraz wypełnić online specjalny formularz, gdzie podają podstawowe dane takie jak numery auta, dane kierowcy, miejsce załadunku czy przejście graniczne, przez które zamierzają przejeżdżać. Muszą to zrobić najpóźniej dobę przed przekroczeniem granicy.

Przepisy dotyczące przewoźników zostały uproszczone po tym, jak Rosja przeprowadziła ataki rakietowe na szereg rafinerii i składów ropy na Ukrainie, co doprowadziło do deficytu paliw, który w ukraińskim komunikacie nazwano „tymczasowym”.

„Uderzenia rakietowe Rosji w rafinerie i składy ropy stworzyły krytyczną sytuację na rynku paliwowym. Celem zespołu Ministerstwa Infrastruktury w tych warunkach jest pełna liberalizacja przewozów międzynarodowych dla rozwiązania tego problemu. Nowe zasady już weszły w życie i mogą z nich korzystać zarówno ukraińscy, jak i polscy przewoźnicy” – ​​powiedział ukraiński minister infrastruktury Ołeksandr Kubrakow.

Portal Zaxid.net podaje, że w kwietniu Rosjanie ostrzelali największą na Ukrainie rafinerię ropy naftowej w Krzemieńczuku. Był to główny producent paliw na Ukrainie, obecnie zakład jest zniszczony i nie działa. Rosjanie wielokrotnie ostrzeliwali także rafinerię ropy naftowej w Łysyczańsku, zniszczyli 15 ukraińskich składów ropy. Ponadto od 24 lutego wstrzymany jest prawie cały import paliw z Rosji, Białorusi i drogą morską.

Przypomnijmy, że Polska i Ukraina od dawna toczą spór o zwiększenie liczby pozwoleń dla ukraińskich przewoźników. W lutym br. informowano, że Polska uległa ukraińskim żądaniom i zgodziła się na zwiększenie w tym roku, w dwóch etapach, liczby pozwoleń dla ukraińskich przewoźników o 30 tys., do 190 tys. rocznie. Był to efekt presji i szantażu Ukraińców, w tym blokady tranzytu kolejowego do Polski. Kilka dni temu „Rzeczpospolita” napisała, że pomimo wojny Ukraina wciąż się podtrzymuje swoje żądania.

Kresy.pl / epravda.com.ua / zaxid.net

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz