W zajętym przez Rosjan mieście portowym Berdiańsk miało dojść do wybuchu bądź wybuchów i pożaru stacji transformatorowej.

Pojawiające się na portalach społecznościowych informacje i nagrania pożaru w Berdiańsku potwierdził Wołodymyr Rogow, członek tak zwanej Rady Administracji Wojskowo Cywilnej Obwodu Zaporoskiego, czyli struktury współpracującej z Rosjanami. Nagranie z miejsca zdarzenia zamieściła agencja informacyjna RIA Nowosti.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak podkreśla agencja początkowo Rogow napisał o „akcie terrorystycznym”. Potem jednak pisał już, że na płonącej stacji transformatorowej doszło do „awarii”. Jak powiedział RIA Nowosti – „Na skutek krótkiego zwarcia w podstacji transformatorowej w Berdiańsku wybuchł pożar. Jeden z transformatorów uległ awarii. Słychać było dwa trzaski od płonącego oleju, który pali się dość głośno i wybucha. Ogień został szybko ugaszony”.

Potwierdził on, że na skutek pożaru mieszkańcy dolnej części miasta pozostali bez energii elektrycznej. Zapewnił jednak, że jej dostawy zostaną przywrócone w ciągu najbliższych kilku godzin. Jak dodał, obecnie, w każdej sytuacji kryzysowej, ludność w pierwszej kolejności myśli o dywersji jako przyczynie tego rodzaju zdarzeń.

 

Komentatorzy zwracają uwagę, że do zdarzenia doszło 12 czerwca, który jest świętem państwowym określonym jako Dzień Rosji, świętowanym w rocznicę deklaracji suwerenności Rosyjskiej Federacyjnej SRR wobec ZSRR z 1990 r.

Berdiańsk jest miastem portowym nad Morzem Azowskim. Został szybko zajęty przez wojna rosyjskie już kilka dni po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę 24 lutego br.

ria.ru/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz