W nocy z poniedziałku na wtorek w Berlinie doszło do dwóch niemal równoczesnych podpaleń, w wyniku których spłonęło łącznie 36 samochodów dostawczych. Spośród nich 19 należało do firmy Amazon. Do ataku przyznali się lewicowi ekstremiści. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie.
Pożary wybuchły nad ranem we wtorek w dwóch różnych częściach miasta – w dzielnicach Lichtenberg i Britz. Pierwszy z nich miał miejsce około godziny 2:56 przy Buchberger Straße, gdzie na prywatnym parkingu spłonęło 17 pojazdów Deutsche Telekom. Kilka minut później, w dzielnicy Britz (Neukölln), podpalono 19 aut należących do Amazona.
We wtorek na lewicowo-ekstremistycznej platformie “indymedia” pojawiło się oświadczenie, w którym sprawcy wzięli odpowiedzialność za te działania.
W oświadczeniu stwierdzono, że atak był wymierzony w Amazon i Deutsche Telekom. “Obie firmy czerpią ogromne zyski z globalnej militaryzacji i eskalacji wojen. Dlatego słuszne jest ich sabotowanie” – czytamy.
Policja prowadzi dochodzenie w sprawie.
Problem lewicowego ekstremizmu występuje w Niemczech od dekad. Wyniki ankiety przeprowadzonej w 2023 roku przez instytut badania opinii publicznej YouGov na zlecenie Niemieckiej Agencji Prasowej (DPA) pokazywały, że większość Niemców obawia się lewicowego ekstremizmu.
Czytaj: Lewicowe bojówki zaatakowały protestujących. Ruch Narodowy apeluje o delegalizację Antify
Zobacz także: Niemcy: Szeroko zakrojona akcja policji przeciwko lewicowym ekstremistom
tagesschau.de / Kresy.pl






























