Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Minister obrony Japonii, Shinjiro Koizumi stwierdził, że jego państwo potrzebuje debaty na temat broni jądrowej, wskazując na niektóre kraje europejskie, poszukujące wzmocnienia odstraszania na tym szczeblu strategicznym.
Japonia „nie może uniknąć poruszenia” tej kwestii, powiedział Shinjiro Koizumi w programie internetowym, jak podała, za Kyodo News, agencja informacyjna Anadolu. Zauważając, że japońskie środowisko bezpieczeństwa stało się „surowsze”, argumentował, że Tokio musi zmienić sytuację, w której niektóre tematy są uznawane za niedopuszczalne w debacie publicznej.
Koizumi przytoczył dążenia Francji i Finlandii do wzmocnienia odstraszania nuklearnego. Fiński parlament w czerwcu zatwierdził ustawę, która zezwala na dyslokację broni jądrowej w jego państwie, a prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział w marcu, że jego kraj zwiększy liczbę głowic jądrowych, przypomniała w niedzielę turecka agencja informacyjna.
Irak i Syria podpisały memorandum o współpracy w sprawie odbudowy rurociągu biegnącego z irackich złóż ropy naftowej do syryjskiego wybrzeża Morza Śródziemnego.
Memorandum podpisali podczas spotkania Rady Biznesu USA i Iraku w Waszyngtonie Basim Abd al-Karim Nasr, prezes Basra Oil Company, w imieniu Iraku, oraz Jusef Kablawi, prezes Syrian Petroleum Company, w imieniu władz Syrii. Sekretarz Energii USA Chris Wright asystował przy podpisaniu umowy, jak podał portal Middle East Eye.
Rurociąg powstał jeszcze w 1952 roku jako sposób na eksport surowca ze złoża koło Kirkuku na północy Iraku. Jego pierwotna przepustowość wynosiła około 300 tys. baryłek dziennie, w czasach gdy monarchia iracka współpracowała ściśle z Wielką Brytanią i USA. Już za rządów Saddam Husajna rurociąg został zamknięty po wybuchu wojny z Iranem, ponieważ Syria pod władzą Hafiza al-Asada opowiedziała się po stronie Teheranu.
Niemcy i Wielka Brytania planują do 2034 roku opracować pocisk manewrujący zdolny do rażenia celów w zasięgu 2000 kilometrów, jak podał "Die Welt".
Gazeta określiła program nazwą "Dalekie uderzenie precyzyjne" (Deep Precision Strike DPS) i nazywa go "flagowym". Został zapowiedziany przez ustępujące premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera na niedawnym szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ma w nim wziąć udział 12 państw, ale to znaczenie Niemiec jest "kluczowe", jak zrelacjonowała we wtorek doniesienia agencja Interfax.
Wstępny koszt programu ocenia się na 35 miliardów dolarów. Przetestowane zostaną dwa warianty pocisku: latającego na niskich wysokościach, aby uniknąć systemów obrony powietrznej i hipersoniczny, który miałby osiągać pięciokrotność prędkości dźwięku.
W niedzielę w Moskwie gościła minister spraw zagranicznych Korei Północnej Choe Son-hui. Została przyjęta przez samego prezydenta Rosji Władimira Putina.
Choe Son-hui została podjęta przez Putin w towarzystwie doradcy rosyjskiego prezydenta Jurija Uszakowa oraz szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa. „KRLD będzie nadal niezachwianie wspierać wszelkie działania Federacji Rosyjskiej mające na celu utrzymanie jej suwerenności, interesów bezpieczeństwa i integralności terytorialnej oraz rozwiązanie podstawowych przyczyn kryzysu na Ukrainie” - słowa Koreanki zacytowała agencja informacyjna Interfax.
Rosyjski przywódca podziękował władzom KRLD za pomoc w wyparciu armii ukraińskiej z obwodu kurskiego, przekazując „najserdeczniejsze pozdrowienia” Kim Dzong Unowi, podał portal RBK.
Stany Zjednoczone poniosły kolejne straty na wojnie z Iranem. Siły Republiki Islamskiej skutecznie zaatakowały bazy amerykańskie w Jordanii.
O ile w pierwszym etapie Irańczycy stosunkowo rzadko mierzyli w cele w tym sprzymierzonym z USA arabskim państwie, o tyle w ciągu ostatnich dwóch tygodni eskalacji właśnie amerykańskie cele w Jordanii były już wielokrotnie ostrzeliwane. W nocy z soboty na niedzielę nie obyło się bez strat dla Amerykanów.
Według oświadczenia Dowództwa Centralnego Sił Zbrojnych USA w ataku na bazę im. Króla Fajsala rannych zostało pięciu żołnierzy amerykańskich, którzy musieli zostać hospitalizowani, jak przytoczył portal Al Mayadeen.
Partia Viktora Orbána poinformowała, że we wtorek prokuratorzy wraz z funkcjonariuszami wkroczyli do lokalu, gdzie znajdują się serwery używane przez Fidesz.
„Śledczy z prokuratury pojawili się bez zapowiedzi w centrum danych, w którym znajdowały się serwery Fideszu, z zamiarem przejęcia całego systemu komunikacyjnego i baz danych partii” - można przeczytać w oświadczeniu partii na Facebooku, którą przytoczył w poniedziałek portal France24. Nowy premier Péter Magyar nie skomentował jeszcze informacji opozycji o działaniach śledczych.
Inni śledczy przeprowadzili 8 lipca zatrzymanie i przeszukanie w lokalu Istvána Szakácsa publicysty internetowego sympatyzującego z Fideszem. Policja zatrzymała mężczyznę i postawiła mu zarzut grożenia popełnieniem aktu terrorystycznego. Sam Szakács złożył skargę na działania funkcjonariuszy.
Bardzo dobre przemówienie ,klarownie i bez wątpliwości przedstawia drogę Ukrainy do roli regionalnego lidera i budowy “Wielkiej Ukrainy” dla przeciętnego Ukraińca.
Jednocześnie jest to jasny sygnał dla naszych pupć wołowych ,że ich ustępliwa postawa
została dostrzeżona i doceniona ,przecież nie wspomniał Pan Poroszenko o polskich okupantach. To wyraźny sygnał wskazujący ona pragnienie ułożenia właściwych przyjaznych stosunków z Polską.
banderowcy sprytnie programują swoją zdegenerowaną swołocz na ideę wielkiej upainy. Nieustannie propagują tą ideę wydając niby przypadkiem mapy “etnicznych ziem upaińskich”, gier o dziwnie poszerzonych granicach kosztem sąsiednich krajów, w oświadczeniach swoich pseudo-naukowców, którym się całkowicie “niechcący” wyrwie, że jadą do Chełma na “odwieczne ziemie upaińskie”. Jaka jest reakcja polskojęzycznego msz ?? ŻADNA. Te działania odnoszą skutek: wielokrotnie ja i wielu moich znajomych słyszeliśmy, że mieszkamy na terenach należących do upainy. Jedynie brutalne wyjaśnienie tej kwestii zamykało temat, lecz oni są głęboko przeświadczeni, iż są prześladowani, poszkodowani, ograbieni z należnych im terytoriów. Tymczasem, gdy my Polacy wspominamy o polskim Lwowie, nie wspomnę o terenach po Kamieniec Podolski banderowski msz wszelkimi możliwymi sposobami interweniuje w tej sprawie, starając się zdusić w zarodku jakąkolwiek ideę polskości na tych terenach, słusznie Nam zresztą należnych. I niestety udaje się to swołoczy rezuńskiej znakomicie.. Nawet takie zero jak sadowyj był w stanie zmienić logo Biegu Niepodległości, gdyż była nim mapa II RP.. Byle pomiot banderowski przyjeżdża do Polski i nie obawia się wykrzykiwać o roszczeniach terytorialnych, natomiast gdy Polacy delikatnie wskazują na polskość dawnych Kresów są z całą bezwzględnością prześladowani, penalizowani etc. Prawda jest smutna morderczy rezun dyktuje warunki, gasi jakiekolwiek próby Polaków choćby wskazania polskości należnych im ziem, przygotowuje swoją swołocz do ekspansji na zachód. Węgry, Rumunia, Słowacja w odpowiednim momencie dopomną się o swoje tereny i mieszkającą na nich ludność. Czy zrobi to Polska ??
Ciekawe ile kasy dadzą banderowcom Duda i Szdło jak pojadą w tym roku na Ukrainę
Dopóki wezwanie tego grandziarza finansowego będzie aktualne nie ma mowy o uznaniu jakiejkolwiek ukrainy. Tylko przyznanie prawdy i rozliczenie się ze zbrodniczą przeszłością może być podstawą porozumienia z sąsiadami, ale i podstawą do budowania własnej samoświadomości narodowej.