2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. ProPatria
    ProPatria :

    To jest kolejny przykład asymetrii w stosunkach Polski z banderlandem. Motłoch swobodnie, bez żadnego oporu wykrzykuje o polskiej okupacji terenów należnych Rzeczpospolitej, natomiast gdy tylko SŁUSZNIE pada termin POLSKI LWÓW dzicz rzuca się by rozerwać osobę wypowiadającą te słowa. Tego nas od lat konsekwentnie uczą: upaina po San i nie jest to dla polskojęzycznych problemem, natomiast gdy tylko ktoś choć wspomni o polskości ziem na wschód od Bugu jest zakrzykiwany i wyzywany od agentów Putina. O skali niskiego upadku i wiernopoddańczości wobec banderlandu polskojęzycznych elyt niech zaświadczy tylko postawa konsula: po kilkakroć zapewnia, że mówił o Lwowie jako o polskim mieście przed laty, nie obecnie. HAŃBA !!!

  2. Gaetano
    Gaetano :

    Jakim trzeba być zaprzańcem, żeby wyprzeć się swoich słów kilka dni wcześniej wypowiedzianych. Stołek, kariera, awanse, pieniądze, naciski; takie rzeczy nie mają w tym przypadku żadnego znaczenia. Jedynym kryterium odniesienia jest tutaj honor. Ale cóż taka parszywa szumowina może o tym wiedzieć. Banderowskie chachła uderzają z bazooki w konsulat, w eksterytorialną część Polski, a ten z podkulonym ogonem, że to trzecia siła. Nadejdzie chwila rozliczenia się z gadem i jemu podobnymi.