Pięć statków załadowanych zbożem miało w niedzielę wypłynąć z ukraińskich portów Czarnomorska i Odessy.

Wspólne Centrum Koordynacyjne (JCC) poinformowało, że statki przewożą ponad 161 tys. ton kukurydzy i produktów spożywczych z Ukrainy. Mają one trafić do Turcji, Chin i Włoch, jak przytoczył w niedzielę portal Euronews.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5444.39 PLN    (24.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ich rejs będzie monitorowany przez Centrum do samego Stambułu, gdzie zostaną skontrolowane na morzu przed przepłynięciem przez cieśninę Bosfor. Wraz z tymi nowymi rejsami towarowymi ukraiński eksport zboża stopniowo nabiera regularnego rytmu, ocenił portal.

JCC przekazało w oświadczeniu, że „finalizuje regularne procedury eksportowe” w ramach Black Sea Grain Initiative. „Harmonogramy mogą zależeć od przygotowań i warunków pogodowych lub innych nieprzewidzianych okoliczności” – napisano w oświadczeniu.

Jednocześnie centrum zezwoliło na wypłynięcie pustego frachtowca MV Osprey do Czarnomorska, gdy tylko zostanie on poddany inspekcji u wybrzeży Stambułu, jaka ma się odbyć jeszcze w niedzielę.

JCC powstała w Stambule na podstawie pakietu umów międzynarodowych podpisanych 22 lipca między Rosją, Ukrainą, Turcją i ONZ. Umowy te określiły warunki eksportu ukraińskiego zboża przez Morze Czarne wcześniej zablokowanego przez Rosjan po rozpoczęciu przez nich w lutym inwazji na Ukrainę. Zmiana stanowiska Moskwy umożliwiła podpisanie umów.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z zadowoleniem przyjął ożywienie ukraińskiego eksportu rolnego drogą morską. „Nasze porty czarnomorskie pracują” – powiedział w czasie sobotniego wystąpienia. Podkreślił on jednak – „Niebezpieczeństwo rosyjskiej prowokacji i aktów terrorystycznych pozostaje. Wszyscy muszą być tego świadomi. Jednak jeśli nasi partnerzy wywiążą się ze swoich zobowiązań i zagwarantują bezpieczeństwo dostaw, rozwiąże to światowy kryzys żywnościowy”.

euronews.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz