W Kijowie za pośrednictwem specjalnej aplikacji rozpoczęło się głosowanie w sprawie przemianowania prawie 300 miejskich toponimów związanych z Rosją. Wśród propozycji nowych toponimów nie brakuje takich, które są związane z ludobójczym ukraińskim nacjonalizmem czasu II wojny światowej.

Władze Kijowa mają zamiar przemianować prawie 300 ulic, zaułków, placów, alei i bulwarów, których nazwy mają związek z Rosją. Z przestrzeni miasta znikną takie ulice jak Czechowa czy Lermontowa. Nie zostanie oszczędzony nawet urodzony w Kijowie i związany z tym miastem wybitny rosyjski pisarz Michaił Bułhakow. Od środy każdy mieszkaniec Ukrainy może za pośrednictwem internetu oddać głos na propozycje nowych toponimów w ukraińskiej stolicy. Głosowanie będzie odbywać się za pomocą specjalnej aplikacji Cyfrowy Kijów do 19 czerwca.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

880.18 PLN    (4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Z zestawienia, które zamieścił portal Strana.ua, wynika, że wśród zaproponowanych nowych toponimów nie brakuje propozycji „kontrowersyjnych”, związanych z ludobójczą odmianą ukraińskiego nacjonalizmu. Na przykład ulica radzieckiego generała Watutina ma 10 propozycji nowej nazwy, na które można oddać głos: Obrony Terytorialnej; Dmytra Hrycaja; Kozliwska; Petra Olijnyka; Osmomysła; Mohyliwska; Pretorijska; Mikołaja Cudotwórcy; Dymitra Wiśniowieckiego; Jarosława Ośmiomysła. Dwie pierwsze z wymienionych nazw otrzymały rekomendacje komisji eksperckiej. Dmytro Hrycaj to jeden z czołowych działaczy OUN-UPA, wymieniany jako „naczelnik sztabu głównego UPA” oraz jej „generał-chorąży”. Najprawdopodobniej kolejnym upowcem w tym zestawieniu jest Petro Olijnyk – osoba o takim imieniu i nazwisku była jednym z czołowych dowódców UPA na Wołyniu podczas rzezi wołyńskiej. To niesławny „Enej”, który został zapamiętany z powodu własnoręcznego odrąbywania ludziom głów podczas wykonywania „wyroków”.

Kandydaturę Hrycaja skrytykował na Facebooku Eduard Dolinsky, przewodniczący Ukraińskiego Komitetu Żydowskiego. „Świetny pomysł, ale chodzi o to, że działacz UPA Dmytro Hrycaj to nazistowski kolaborant, policjant, organizator i wykonawca masowych zabójstw polskiej ludności cywilnej, w tym rzezi wołyńskiej. Nie należy zapominać, co robi Polska dla Ukrainy” – napisał Dolinsky przypominając, że polski parlament uznał zbrodnie OUN-UPA za ludobójstwo. „W jakim celu Rada Kijowa rekomenduje nazwanie ulicy imieniem masowego zabójcy Polaków? Cel jest podobno strategiczny: wzmocnienie przyjaźni i uzyskanie większej pomocy” – dodał szef Ukraińskiego Komitetu Żydowskiego.

Zestawienie portalu Strana.ua sugeruje, że propozycje przemianowania pozostałych ulic skonstruowano w podobny sposób: wśród licznych opcji (są to najczęściej toponimy związane z nazwami geograficznymi, postaciami historycznymi oraz obecnymi uczestnikami wojny z Rosją) często można znaleźć osobę powiązaną z ludobójczą odmianą ukraińskiego nacjonalizmu.

I tak wśród 9 wariantów nowej nazwy ulicy komunistycznego pisarza Theodore’a Dreisera znalazł się Mykoła Michnowski, autor szowinistycznych „10 przykazań” określających m.in. Polaków „wrogami Ukrainy” i wzywających do nienawiści wobec wrogów oraz do „wygonienia” obcych z Ukrainy. Wśród rekomendowanych przez komisję wariantów nowej nazwy obecnej ulicy marszałka Malinowskiego znalazł się jeden z twórców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Mykoła Kapustianski. Propozycja ta konkuruje m.in. z także rekomendowaną nazwą „Bohaterów pułku Azow”. Dla Prospektu Majakowskiego zaproponowano aż 36 wariantów nowej nazwy. Wśród nich znajdujemy wysokiego dowódcę UPA Ołeksandra Hasyna. Inne podobne propozycje to: Dmytro Doncow (główny ideolog skrajnego ukraińskiego nacjonalizmu) oraz Roman Suszko (dowódca tzw. legionu Suszki biorącego udział w inwazji III Rzeszy na Polskę w 1939 roku) – obaj dla obecnej ulicy Puszkinskiej; Mykoła Sciborski (czołowy teoretyk OUN), Lew Rebet (działacz OUN) i Andrij Melnyk (przywódca OUN) – dla obecnej ul. marszałka Timoszenki. Dmytro Doncow pojawia się też jako propozycja nowej nazwy dla prospektu Gagarina, obok Ułasa Samczuka, ukraińskiego pisarza i działacza politycznego, który w 1941 roku pisał: „Elementy zamieszkujące nasze miasta, czy to Żydzi, czy Polacy, sprowadzone tutaj spoza Ukrainy, powinny całkowicie zniknąć z naszych miast. Problem żydowski jest już w trakcie rozwiązywania”.

Z omówienia Strana.ua wynika, że wśród propozycji nowych toponimów znacznie mniej jest takich, które pozytywnie kojarzą się z Polską (przy czym portal omówił tylko 14 głosowań z prawie 300). Odnajdujemy propozycje takie jak ul. Fryderyka Chopina, Prospekt Warszawski, Bulwar Jagielloński, ul. Warszawska, ul. Kastusia Kalinowskiego [przy czym jest on na Ukrainie często przedstawiany jako Białorusin – red.], Prospekt Polski. Odnotować należy także propozycje prospektu Kniaziów Ostrogskich oraz ulicy Adama Kisiela (ta ostatnia została rekomendowana przez komisję).

CZYTAJ TAKŻE: Sprawa ulicy Bandery w Kijowie – sąd uznał decyzję radnych za legalną

Kresy.pl / strana.today / polsatnews.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz