Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Szczątki należące do co najmniej 38 osób odsłonili do tej pory badacze prowadzący ekshumację w nieistniejącej już Woli Ostrowieckiej na Wołyniu.
Prace odbywają się na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca, w którym znajduje się zbiorowy dół śmierci.
O dotychczasowych wynikach poinformowało w poniedziałek Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. Liczba odnalezionych ofiar może jeszcze wzrosnąć, ponieważ badacze stopniowo docierają do kolejnych szczątków znajdujących się w mogile.
Badacze przebadali trzy miejsca pochówku, w tym dwie mogiły zbiorowe i jeden grób pojedynczy. Największy z grobów, w którym złożono ciała 11 żołnierzy, został wcześniej wielokrotnie splądrowany. Odnalezione szczątki mają zostać poddane analizom, a następnie pochowane na cmentarzu wojennym.
W czerwcu na terenie Nadleśnictwa Spychowo w województwie warmińsko-mazurskim przeprowadzono prace sondażowo-ekshumacyjne, podczas których odkryto szczątki 18 niemieckich żołnierzy poległych w 1945 roku.
Kilkudniowe badania prowadziła Pracownia Badań Historycznych i Archeologicznych „Pomost”. Archeolodzy pracowali w kilku położonych blisko siebie miejscach w rejonie Szlaku Fortyfikacji Szczycieńskiej Pozycji Leśnej.
Litewski Sąd Apelacyjny uznał posła Seimasu, Remigijusa Žemaitaitisa winnym podżegania do nienawiści wobec Żydów i rażącego umniejszania Holokaustu.
Sąd apelacyjny przychylił się tym samym do wyroku skazującego, jaki zapadł w pierwszej instancji i podwyższył karę pieniężną nałożoną na polityka z 5 tys. do 10 tys. euro, jak podał portal litewskiego nadawcy publicznego LRT. Prokurator wnioskował natomiast o dziesięciokrotne podwyższenie kary – do 52 250 euro.
Sędzia Vitalija Norkunaitė argumentowała, że lider partii Nemunasa Zaria, poprzez swoje publikacje, „rażąco pomniejsza ludobójstwo narodu żydowskiego, Holokaust, i dopuścił się ciągłego czynu przestępczego”. Wyrok wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, ale można się od niego odwołać w drodze skargi kasacyjnej.
Mimo początkowej decyzji rządu Binjamina Netanajhu o uznaniu rzezi Ormian w Imperium Osmańskim za ludobójstwo przełożenie tej decyzji na szczeblu państwowym zostało wstrzymane.
W zeszłym miesiącu rząd Izraela podjąć decyzję o uznaniu zbrodni Turków Osmańskich za kwalifikujących się jako ludobójstwo. Decyzja ta wywołała wówczas mieszane komentarze. Krytycy oskarżali gabinet Netanjahu o instrumentalizowanie historii w czasie, gdy relacje izraelsko-tureckie stają się coraz bardziej napięte, a niektórzy izraelscy politycy prezentują Turcję jako przyszłego wroga, choć minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Saar nazwał decyzję swojego rządu „moralnym obowiązkiem”.
Dalszy los decyzji w sprawie wydarzeń sprzed ponad wieku tylko podsyci te spekulacje. Portal OC Media podaje za dziennikiem "Haaretz", że procedura uznania ludobójstwa Ormian została wstrzymana. Stało się tak pod wpływem Azerbejdżanu. Jego władze miały wyraźnie dać do zrozumienia, że sprzeciwia się tego rodzaju definiowaniu historycznych wydarzeń.
Partia Viktora Orbána poinformowała, że we wtorek prokuratorzy wraz z funkcjonariuszami wkroczyli do lokalu, gdzie znajdują się serwery używane przez Fidesz.
„Śledczy z prokuratury pojawili się bez zapowiedzi w centrum danych, w którym znajdowały się serwery Fideszu, z zamiarem przejęcia całego systemu komunikacyjnego i baz danych partii” - można przeczytać w oświadczeniu partii na Facebooku, którą przytoczył w poniedziałek portal France24. Nowy premier Péter Magyar nie skomentował jeszcze informacji opozycji o działaniach śledczych.
Inni śledczy przeprowadzili 8 lipca zatrzymanie i przeszukanie w lokalu Istvána Szakácsa publicysty internetowego sympatyzującego z Fideszem. Policja zatrzymała mężczyznę i postawiła mu zarzut grożenia popełnieniem aktu terrorystycznego. Sam Szakács złożył skargę na działania funkcjonariuszy.
Ruch jemeńskich szyitów-zajdytów ogłosił w poniedziałek rozpoczęcie blokady Arabii Saudysjkiej. Grozi atakowanie statków zmierzających do portów tego państwa.
Rzecznik sił zbrojnych kierowanych przez Ansarullah, gen. Jahja Sari ogłosił morską blokadę Arabii Saudyjskiej, jako odwet za bombardowanie lotniska w stolicy Jemenu - Sanie, jakie miało miejsce równo tydzień temu. Sari zauważył, że Saudowie próbują prowadzić blokadę terytorium kontrolowanego przez jego ruch od 12 lat określając ją jako "niesprawiedliwą", jak zacytował portal Al Mayadeen. Blokada ma być realizowana przez Ansarullah "wszelkimi środkami".
Sari mówił o "zbrodniczym wrogu" i prawie "naszego wspaniałego narodu do odpowiedzenia blokadą na blokadę i kompleksowej eskalacji".
Nieważne ,kto dokonał zamachu ,dla Moskwy to dobry pretekst do działania.
@tagore Moskwa czyści sobie przedpole od niesubordynowanych watażków.
Docelowe działania Moskwy nastąpią we właściwym czasie.
@Tutejszym A jakie one będą (docelowe działania Moskwy) ? Uchyl rąbka tajemnicy,skoro wiesz.
@Tutejszym Śmierć Zacharczenki to doskonały materiał propagandowy na zachodzie Europy dający przychylnym Moskwie
politykom argumenty uzasadniające ograniczenie wsparcia dla Ukrainy i nie kontynuowania sankcji wymierzonych w Rosję.
Moskwa potrzebuje teraz tylko bezpośredniego ataku na rosyjski okręt straży przybrzeżnej lub terytorium rosyjskie by uzasadnić akcję zbrojną.Nieprzypadkowo Chińska flota akurat teraz krąży wokół Tajwanu rozciągając obszar zagrożeń dla USA.
@tagore Moskwa broni się rękami i nogami, byle tylko nie brać Donbasu. Póki rządzi Putin, póty w Moskwie myślą tak: jeżeli ma być wojna, to my musimy przystąpić do niej jak najpóźniej, najlepiej ostatni.
@tagore „is fecit, cui prodest” (ten jest sprawcą komu to przyniosło korzyść.)
@Tutejszym Po śmierci Aleksandra Zacharczenki nastąpiła dobra zmiana na Dmitrija Trapeznikowa: karnego, wiernego, bezwolnego wykonawcę poleceń Rosji.
Dmitrij Trapeznikow: „Naszym celem jest integracja z Federacją Rosyjską z perspektywą przyłączenia do wielkiej Rosji”.
Nie ma lekko dla Rosjan na Donbasie.
Po „wycofaniu” Zacharczenki Trapeznikow został obsadzony jako jego następca.
Donieccy separatyści uznali, że Trapeznikow został wybrany bezprawnie,
tym samym odrzucając decyzję Rosjan o mianowaniu Trapeznikowa.
Parlament DRL wybrał jako przywódcę republiki Denisa Puszylina.
Teraz albo Puszylin wycofa Trapeznikowa albo Rosjanie wycofają jego.
Rosjanie potrzebują na tym stanowisku swojego dyspozycyjnego urzędnika.
Puszylin może pewien okres pożyć jeżeli dogada się z Rosjanami, potem limbo.
Niepodzielność rosyjskich ziem jest dla Rosjan wartością nadrzędną.
Tak czy siak Donbas dla Ukrainy jest stracony, czarno to widzę.
Rosja nie potrzebuje tego typu pretekstów, a kto dokonał zamachu jest WAŻNE , nie tylko dla Rosji i Doniecka
https://www.youtube.com/watch?v=0JQ0xnJyb0A