Władimir Miedinskij przewodniczący rosyjskiej grupie negocjującej z Ukraińcami twierdzi, że są oni gotowi na spełnienie głównych postulatów Moskwy.

Miedinskij stwierdził, że jeśli postulaty te będą spełnione, to Ukraina nie stanie się wysuniętą, zbrojną placówką NATO, obawę przed czym Władimir Putin stawiał wśród pretekstów inwazji na Ukrainę.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1741.62 PLN    (7.91%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Ukraina zadeklarowała gotowość do spełnienia tych fundamentalnych wymagań, na które Rosja nalegała przez ostatnie lata. Jeśli te zobowiązania zostaną spełnione, to groźba stworzenia przyczółku NATO na terytorium Ukrainy zostanie wyeliminowana” – słowa Miedinskiego dla telewizji Rossija24 zacytowała rosyjska agencja informacyjna Interfax. Stwierdził on nawet, że na niedzielnych rozmowach w Stambule ukraińska delegacja sformułowała na piśmie tezy, które odpowiadały „fundamentalnym” rosyjskim postulatom.

„Dali nam spisane na papierze zasady ewentualnego przyszłego porozumienia. Zasady te przewidują: wyrzeczenie się wstąpienia do NATO, ustalenie pozablokowego statusu Ukrainy, wyrzeczenie się broni jądrowej, a także posiadania, nabywania i rozwoju innych rodzajów broni masowego rażenia, odmowę rozmieszczania zagranicznych baz wojskowych i kontyngentów wojskowych, obowiązek prowadzenia ćwiczeń wojskowych z udziałem obcych sił zbrojnych tylko w porozumieniu z państwami gwarantami, w tym Rosją” – wymienił rzekome ukraińskie ustępstwa Miedinski.

Doradca prezydenta Rosji podsumował – „Po raz pierwszy za wszystkie poprzednie lata [Ukraina] zadeklarowała gotowość do negocjacji z Rosją”. Dodał do tego – „pryncypialne stanowisko naszego kraju wobec Krymu i Donbasu pozostaje niezmienione”.

Tymczasem przewodzący ukraińskim negocjatorom Dawid Arachamia zadeklarował już, że podpisanie porozumienia pokojowego z Rosją jest możliwe pod warunkiem opuszczenia przez rosyjskie wojska tych terytoriów Ukrainy, które na dzień 23 lutego br. były pod kontrolą władz w Kijowie. Zasugerował także, iż status obszarów kontrolowanych przez donbaskich separatystów nie jest przedmiotem negocjacji w obecnym formacie i ustalenia w tej sprawie będą robić sami prezydenci Rosji i Ukrainy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W pierwszym podsumowaniu stambulskiej rundy negocjacji, Miedinski powiedział w niedzielę, że strona ukraińska zgodziła się na dalsze rozmowy o statusie Krymu, nawet przez okres 15 lat.

interfax.ru/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz