Do 9 grudnia obowiązuje ograniczenie ruchu lotniczego wzdłuż granic z Białorusią i Ukrainą – podała Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. To efekt naruszenia w nocy z wtorku na środę przez rosyjskie drony polskiej przestrzeni powietrznej

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała, że od 10 września 2025 r. od godz. 22.00 UTC do 9 grudnia 2025 r. do godz. 23.59 UTC obowiązuje ograniczenie ruchu lotniczego we wschodniej części kraju. Wprowadzono strefę ograniczoną EP R129 obejmującą całość granicy z Białorusią i Ukrainą. „Na wniosek Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych od 10 września 2025 od godz. 22 UTC do godz. 23:59 UTC 9 grudnia 2025 zostanie wprowadzone ograniczenie ruchu lotniczego we wschodniej części Polski w postaci strefy ograniczonej EP R129. Od zachodu słońca (SS) do wschodu słońca (SR) obowiązuje całkowity zakaz lotów w strefie EP R129 z wyjątkiem wojskowych statków powietrznych” – czytamy w komunikacie PAŻP.

Agencja dodała, że w strefie obowiązuje całodobowy zakaz lotów cywilnych statków bezzałogowych. Ograniczenie wprowadzono ze względów bezpieczeństwa państwa, na podstawie rozporządzenia ministra infrastruktury z 18 stycznia 2019 r. w sprawie ograniczeń lotów na czas nie dłuższy niż trzy miesiące.

Operacja wojskowa związana z neutralizacją bezzałogowców spowodowała nocne i poranne zakłócenia w ruchu cywilnym. Przez kilka godzin nieczynne dla pasażerów były lotniska Chopina i w Modlinie w Warszawie, a także porty w Rzeszowie i Lublinie. Część rejsów przekierowano na lotniska w zachodniej Polsce. Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego poinformowała, że jej interwencja nie była konieczna, ponieważ zakłócenia trwały tylko kilka godzin, a polskie władze przeprowadziły działania zgodnie z procedurami. Jednocześnie incydent może wpłynąć na decyzje przewoźników dotyczące zarządzania ryzykiem, w tym na wybór tras bardziej oddalonych na zachód od granicy oraz planowanie większych zapasów paliwa na wypadek przekierowań.

Rosyjskie drony w Polsce

W nocy 10 września polską przestrzeń powietrzną miało naruszyć ponad 20 obiektów, z których część zestrzelono przy udziale holenderskich F-35. Premier Donald Tusk poinformował w Sejmie o 19 potwierdzonych przypadkach, podkreślając, że operacja trwała całą noc.

Źródła w NATO sugerują, że wtargnięcie rosyjskich dronów do polskiej przestrzeni powietrznej było najprawdopodobniej działaniem celowym. Mimo to Sojusz nie uznaje incydentu za bezpośredni atak. W sprawie ma obradować Rada Północnoatlantycka.

W związku z incydentami Polska uruchomiła Artykuł 4 NATO, przewidujący konsultacje sojuszników w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej, niezależności politycznej lub bezpieczeństwa państwa członkowskiego. Premier Donald Tusk odbył rozmowy z przywódcami europejskimi, którzy przedstawili propozycje wsparcia w zakresie obrony powietrznej Polski.

Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła potwierdził, że Polska otrzymała ostrzeżenie od strony białoruskiej. „Białorusini nas uprzedzali, że przez ich przestrzeń powietrzną w naszym kierunku zmierzają drony” – powiedział. Zaznaczył, że współpraca była zaskakująca, zważywszy na eskalację napięcia na granicy lądowej. „Ale nie odrzuciliśmy jej” – dodał. Według generała Polska przekazała wzajemnie Białorusi informacje o obiektach zmierzających w ich stronę.

Zobacz takze: Media: Ukraińcy uważają polski system antydronowy za najlepszy. Polska zainteresowana niemieckim

Karol Nawrocki odbył wieczorem 10 września rozmowę telefoniczną z Donaldem Trumpem na temat wielokrotnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że „sam fakt tego, że najsilniejszy sojusznik NATO rozmawia z prezydentem Polski w kilka godzin po tym incydencie, jest niezwykle ważnym politycznym i dyplomatycznym gestem” – mówił Leśkiewicz. Wcześniej Karol Nawrocki zapowiedział odprawę z premierem w BBN.

Może Cię zainteresować: Enigmatyczny komentarz Trumpa po rozmowie z prezydentem Polski

Holandia zapowiedziała rozmieszczenie wschodniej Polsce systemów Patriot, NASAMS, systemów antydronowych oraz 300 żołnierzy. Według zapowiedzi sprzęt i personel mają pojawić się w grudniu i będą współdziałać z polskimi jednostkami.

Również Czechy w odpowiedzi na wtargnięcie dronów, zadeklarowały przekazanie Polsce trzech śmigłowców Mi-171Sz z jednostki do operacji specjalnych. Wsparcie obejmuje także wysłanie żołnierzy, których misja ma potrwać do trzech miesięcy. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że gotowość do wsparcia wyraziły także inne państwa NATO.

Wołodymyr Zełenski w rozmowie z Donaldem Tuskiem uzgodnił współpracę na szczeblu militarnym. Ukraiński prezydent podkreślił konieczność współpracy nad wspólną obroną powietrzną Europy i produkcją dronów przechwytujących.

Na wniosek europosłów PiS, PO i PSL w czwartek rano w Strasburgu Parlament Europejski przeprowadził pilną debatę na temat wtargnięcia rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną.

Kresy.pl/Rzeczpospolita

Tagi: , , , ,
forma płatności