W mediach pojawiły się doniesienia o wysłaniu przez Rosjan w miejsce zatonięcia krążownika „Moskwa” 110-letniego okrętu ratunkowego „Kommuna”.

Szereg mediów, w tym Forbes, podaje, powołując się na eksperta ds. marynarki H.I. Suttona, że Rosja wysłała w miejsce zatonięcia krążownika „Moskwa” okręt „Kommuna”, który specjalizuje się w udzielaniu pomocy okrętom podwodnym. Może oznaczać to próbę odzyskania najcenniejszych przedmiotów z zatopionej jednostki.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1516 PLN    (6.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według Suttona 96-metrowy katamaran „Kommuna” wyruszył w morze wraz siedmioma innymi okrętami. Prawdopodobnie wydobycie całego krążownika byłoby ponad możliwości „Kommuny”, ale spekuluje się, że ratownicy mogliby odzyskać materiały kryptologiczne, dzienniki, broń, amunicję i być może także ciała marynarzy.

Po zatonięciu Moskwy pojawiły się spekulacje, że krążownik miał na pokładzie głowice nuklearne, ale Pentagon ogłosił, że nie ma ma to dowodów. Były także pogłoski, że na „Moskwie” znajdowały się relikwie Krzyża Świętego.

„Kommuna” jest najstarszym okrętem wojennym świata pozostającym w czynnej służbie. Zwodowana w 1913 roku była przeznaczona do podnoszenia z dna okrętów podwodnych. Obecnie jest przebudowana do obsługi robotów podwodnych i batyskafów. Jak podaje Wp.pl, w. z jego pokładu operuje m.in. podwodny dron Pantera Plus i batyskaf AS-28, przeznaczony do głębinowych akcji ratunkowych.

W czwartek 14 kwietnia rosyjskie ministerstwo obrony potwierdziło, że krążownik rakietowy „Moskwa”, okręt flagowy rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, zatonął podczas holowania. Wcześniej Rosjanie przyznali, że jednostka była uszkodzona w wyniku pożaru i wybuchu amunicji. Próbowano ją odholować, najprawdopodobniej na Krym. Dotarcie do portu uniemożliwiły uszkodzenia oraz podobno sztormowa pogoda. Strona rosyjska nie podała, co było przyczyną pożaru. Siły Zbrojne Ukrainy twierdziły, że „Moskwa” została trafiona dwiema ukraińskimi rakietami systemu przeciwokrętowego Neptun.

Oficjalnie Rosja twierdzi, że zginął tylko jeden marynarz z załogi „Moskwy”, a 27 uznaje się za zaginionych. Uratowanych miało zostać 396 marynarzy.

Kresy.pl / forbes.com / wp.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz