Fregata „Admirał Makarow'” zastąpi zniszczony krążownik „Moskwa” – napisał na Facebooku ukraiński dziennikarz Roman Cymbaluk. Dowództwo Floty Czarnomorskiej miało już podjąć decyzję.

„Dowództwo Floty Czarnomorskiej podjęło decyzję o wyznaczeniu nowego okrętu flagowego na miejsce zniszczonego 14 kwietnia krążownika rakietowego 'Moskwa’. Będzie nim fregata projektu 11356R Admirał Makarow” – napisał Roman Cymbaluk korespondent agencji UNIAN w Moskwie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6804 PLN    (30.92%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Dowództwo floty jest przygotowane na to, że 'Admirał Makarow’ może powtórzyć los krążownika 'Moskwa’. W takim przypadku pałeczkę jako okręt flagowy przejmie fregata 'Admirał Essen'” – przekazał Cymbaluk.

Jak informowaliśmy, na początku maja Admirał Makarow miał zostać trafiony przez ukraiński pocisk manewrujący Neptun. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nie potwierdził ukraińskich informacji. „Nie, nie mamy takich informacji” – powiedział.

Przypomnijmy, że w czwartek 14 kwietnia rosyjskie ministerstwo obrony potwierdziło, że krążownik rakietowy „Moskwa”, okręt flagowy rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, zatonął podczas holowania. Wcześniej Rosjanie przyznali, że jednostka była uszkodzona w wyniku pożaru i wybuchu amunicji. Próbowano ją odholować, najprawdopodobniej na Krym. Dotarcie do portu uniemożliwiły uszkodzenia oraz podobno sztormowa pogoda. Strona rosyjska nie podała, co było przyczyną pożaru. Siły Zbrojne Ukrainy twierdziły, że „Moskwa” została trafiona dwiema ukraińskimi rakietami systemu przeciwokrętowego Neptun.

Fregata rakietowa „Admirał Makarow” weszła do służby w armii rosyjskiej w 2017 roku. Należy do fregat projektu 11356R/M (Admirał Grigorowicz). Jej bliźniacze jednostki „Admirał Essen” i „Admirał Grigorowicz” brały udział w interwencji rosyjskiej w Syrii, prowadząc ostrzały z użyciem pocisków manewrujących Kalibr.

Kresy.pl 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz