Rosyjska kampania wojny hybrydowej w Europie według „Financial Times” stanowi dla państw najbliższych frontu, w tym Polski, zagrożenie porównywalne z terroryzmem islamistycznym z ostatnich dwóch dekad. W tle tych operacji ma stać długoterminowe przygotowanie Rosji do ewentualnej wojny z Europą do 2029 r.

We wtorek brytyjski dziennik „Financial Times” przedstawił ocenę, zgodnie z którą „Rosja przygotowuje swoje wojsko i gospodarkę na ewentualną wojnę z Europą, która miałaby się rozpocząć do 2029 roku”. W tej analizie podkreślono, że „dla państw leżących najbliżej frontu, w tym Polski, prowadzona przez Rosję wojna hybrydowa stanowi tak wielkie zagrożenie dla cywilów, jak terroryzm islamistyczny, który był głównym problemem dla służb wywiadowczych w Europie przez ostatnie 20 lat” — wskazała redakcja.

W lipcu 2024 r. w centrach logistycznych w Polsce, Niemczech i Wielkiej Brytanii eksplodowały paczki firmy DHL, co brytyjska gazeta powiązała z działalnością grupy sabotażystów kierowanych przez Rosjan. Według ustaleń służb bezpieczeństwa grupa ta dysponowała co najmniej 6 kg materiałów wybuchowych. Zdaniem urzędników bezpieczeństwa, cytowanych przez „Financial Times”, taka ilość ładunków mogła posłużyć do realizacji kolejnego etapu planu, czyli zaatakowania lotów do USA i wywołania większych zakłóceń w branży lotniczej, niż jakikolwiek akt terroru od czasu ataku na World Trade Center w 2001 r.

Według dziennika opisany incydent z przesyłkami to jedynie jeden z przykładów „niebezpiecznych incydentów w ramach skoordynowanej i tajnej kampanii sabotażu prowadzonej przez Moskwę, która ma wywołać zamieszanie na całym kontynencie i stale zwiększa ryzyko utraty ludzkiego życia”. Funkcjonariusze wywiadu oraz policja w różnych państwach Europy udaremnili dotąd plany wykolejenia zatłoczonych pociągów, podpalenia centrów handlowych, zniszczenia zapory wodnej oraz zatrucia zasobów wodnych.

Do wielu z tych wydarzeń doszło w Polsce, o czym wielokrotnie informowaliśmy. Kilka dni temu polskie służby wystąpiły o ściganie czerwoną notą Interpol dwóch Ukraińców podejrzanych o przeprowadzenie aktów dywersji na linii kolejowej Warszawa–Lublin. Wcześniej wydano za nimi Europejskie Nakazy Aresztowania. Natomiast 8 grudnia przed Sądem Okręgowym w Sosnowcu rozpoczął się proces Igora R. i jego żony Iriny R., dwojga obywateli Rosji oskarżonych o działalność szpiegowską na rzecz rosyjskich służb oraz o udział w przygotowaniu przesyłki z bombą kumulacyjną, która mogła spowodować znaczne uszkodzenia infrastruktury.

Cytowany przez „Financial Times” szef jednej z głównych europejskich agencji wywiadowczych powiedział, że jego oficerowie obserwowali rosyjskich agentów badających mosty drogowe, przypuszczalnie pod kątem ich zaminowania. Zdaniem tego samego rozmówcy „linie kolejowe na całym kontynencie są intensywnie mapowane w poszukiwaniu słabych punktów” — powiedział szef jednej z głównych europejskich agencji wywiadowczych. Agencje wywiadowcze, na które powołuje się gazeta, śledzą również działania Rosji mające na celu wprowadzenie do państw europejskich wysoce wyszkolonych, „uśpionych” sabotażystów, zdolnych do przeprowadzenia ataków na infrastrukturę krytyczną.

W świetle tych obserwacji, jak relacjonuje „Financial Times”, coraz większe znaczenie zyskują wewnętrzne oceny wywiadowcze odnoszące się do rosyjskiej aktywności sabotażowej. „Bardziej szczegółowe, niedawne oceny rosyjskich działań sabotażowych w Europie, jak twierdzi inny urzędnik, są coraz częściej brane pod uwagę w świetle Wspólnej Oceny Zagrożeń NATO 2023, tajnego raportu udostępnionego szefom obrony państw sojuszniczych, w którym stwierdzono, że Rosja przygotowuje swoje wojsko i gospodarkę na ewentualną wojnę z Europą, która miałaby się rozpocząć do 2029 roku” — stwierdził urzędnik, cytowany przez „Financial Times”.

W analizie przypomniano również, że rosyjska doktryna wywiadu wojskowego w dużym stopniu opiera się na zasadzie rozpoznania poprzez walkę, rozumianej jako systematyczne testowanie reakcji przeciwnika w celu zidentyfikowania jego słabych punktów, zanim dojdzie do szerzej zakrojonego ataku. „Agresywna taktyka ujawniła, co być może było zaskoczeniem nawet dla Rosji, poważną słabość, którą można wykorzystać na całym kontynencie przy niewielkich kosztach. Co gorsza dla Rosji, inwazje te najwyraźniej wywołały serię naśladownictwa ze strony hobbystów dronów i wichrzycieli, a nawet doszło do kilku fałszywych obserwacji” — czytamy.

W komentarzu zamieszczonym przez „Financial Times” wskazano także na wymiar społeczny tych operacji. „Te incydenty mogą wydawać się drobne, jak drobne ukłucia szpilką. Ale trzeba spojrzeć na to całościowo. To wszystko pojedyncze elementy bardzo skoordynowanej, hybrydowej kampanii, mającej na celu podzielenie społeczeństwa” — stwierdził Konstantin von Notz, członek niemieckiej komisji parlamentarnej nadzorującej niemieckie agencje wywiadowcze.

W końcowej części opracowania brytyjski dziennik zwrócił uwagę na wciąż początkowy etap prac nad odpowiedzią polityczną i operacyjną na rosyjską wojnę hybrydową. „Dyskusje na temat tego, jak może wyglądać skuteczne działanie za pomocą odstraszania wroga, są na wczesnym etapie” — ujawnił „Financial Times”. Jednocześnie redakcja podkreśliła, że „państwa europejskie dopiero rozpoczęły regularne spotkania wysokich rangą urzędników ds. bezpieczeństwa narodowego, aby konkretnie zająć się tą kwestią” — zaznaczył dziennik.

Pod koniec listopada portal Politico poinformował, że w odpowiedzi na rosnącą liczbę aktów sabotażu, państwa Unii Europejskiej analizują możliwość zastosowania wobec Rosji działań hybrydowych, w tym operacji cybernetycznych i manewrów wojskowych bez zapowiedzi.

Kresy.pl/Financial Times

Tagi: , ,
forma płatności