Krzysztof Bosak podczas konferencji prasowej powiedział o „eksplozji przestępczości wśród cudzoziemców”, która „przez długi czas była ukrywana”. Wicemarszałek przytoczył dane, wedle których imigranci stanowią już 40 proc. wszystkich ściganych za zabójstwo.
5 marca podczas konferencji prasowej politycy Konfederacji, poseł Grzegorz Płaczek i wicemarszałek Krzysztof Bosak odnieśli się do kryzysu bezpieczeństwa związanego z napływem obcokrajowców do Polski.
Krzysztof Bosak zaznaczył, że problem pojawił się już za kadencji poprzedniego rządu, który wprowadził wewnętrzne zarządzenia w policji uniemożliwiające publikowanie narodowości, obywatelstwa sprawców przestępstw. Często nie były publikowane nawet ich nazwiska.
Przypominamy, że w 2023 r. portal Kresy.pl zwrócił się do Komendy Głównej Policji z pytaniem, jakiej narodowości byli zatrzymani w 2022 r. KGP omówiła odpowiedzi, tłumacząc, że nie chce „powodować piętnowania obywateli konkretnego kraju”.
Dalej wicemarszałek powołał się na doniesienia „Wydarzeń” Polsatu, według których obcokrajowcy odpowiadają za 20 proc. popełnionych w Polsce przestępstw, natomiast wśród ściganych za zabójstwo jest to aż 40 proc. – „Funkcjonariusze stołeczni mówią, nieoficjalnie, cytat: »Nie ma praktycznie dnia, żebyśmy nie zatrzymywali obywatela Gruzji do jakiegoś przestępstwa. Dobrze, że te zatrzymania trwają, ale od siebie możemy dodać, siły Policji są całkowicie niewystarczające«” – mówił Krzysztof Bosak.
Lider Konfederacji przekazał, że „Polska staje się Dzikim Zachodem dla przestępców ściągających tutaj z państw spoza Unii Europejskiej”, przywołując kilka wydarzeń, w których poszukiwani są sprawcy pochodzenia gruzińskiego. Chodzi o napad na jubilera w Kępnie pod Poznaniem, w Warszawie, napad w domu w Kobyłce pod Warszawą.
„A więc zbliżamy się do sytuacji, gdzie połowa zabójstw w Polsce to sprawcy cudzoziemskiego pochodzenia. To już jest prawdziwy kryzys, zważywszy na to, że jeszcze kilka lat temu byliśmy dumni, że jesteśmy jednym z państw w Europie, które nie ma ani masowej imigracji, obcej kulturowo, nierespektującej naszych norm prawnych i kulturowych, ani nie ma problemu z przestępczością cudzoziemców” – oświadczył Bosak.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak: chcemy się odnieść w imieniu Konfederacji do problemu kryzysu bezpieczeństwa, związanego z napływem cudzoziemców do Polski. W Polsce mamy eksplozję przestępczości cudzoziemców. Ten fakt był przez długi czas ukrywany.
Przypomnijmy, poprzedni… pic.twitter.com/ophNYox1ZP
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) March 5, 2025
Następnie głos zabrał Grzegorz Płaczek, który zwrócił uwagę, że Polska przestaje być bezpiecznym punktem na mapie Europy.
„Ataki nożowników w Niemczech, ataki bombowe we Francji, gwałty w Szwecji, to już nie jest scenariusz z Hollywood, to jest coś, co się dzieje na naszych oczach w Europie Zachodniej i Północnej. Niestety widzimy już pierwsze tego typu wydarzenia również w Polsce. Przecież to w Polsce, w w Warszawie, całkiem niedawno, jeden z obcokrajowców biegał z maczetą i skakał po samochodach. To dopiero początek, bo ten cały absurd związany z nielegalnymi imigrantami i tą polityką, która jest prowadzona, to pierwsza faza, najgorsze przed nami. Pamiętamy doskonale, mając na uwadze bezpieczeństwo polskich kobiet, to co wydarzyło się w Wielkiej Brytanii w miejscowości Rotherham. Przez 15 lat 1500 dziewczynek, bardzo często w wieku 11 lat, zostało zgwałconych. Te dzieci były także ofiarami handlu żywym towarem” – mówił polityk.
Przestępczość cudzoziemców staje się coraz większym problemem w Polsce. Pojawiają się doniesienia o gangach obcokrajowców, które coraz śmielej działają w Polsce. W środę na sprawę zwrócił uwagę serwis Polskiego Radia RDC, powołując się na dane Komendy Stołecznej Policji.
Z danych KSP wynika, że w ubiegłym roku na terenie stolicy stwierdzono 4267 przestępstw z udziałem cudzoziemców. Ogółem na terenie Warszawy przestępstw było blisko 47 700. Oznacza to, że około co jedenaste przestępstwo, do którego doszło w 2024 roku na terenie Warszawy zostało popełnione przez cudzoziemców.
Radio RDC podkreśla, że sprawcami są najczęściej Ukraińcy, Gruzini, Białorusini, Uzbecy i Mołdawianie. Stacja nie podaje konkretnych liczb dotyczących wspomnianych narodowości.
Polska policja zatrzymała w 2024 roku ponad 16 tysięcy obcokrajowców.
Szef MSWiA Tomasz Siemoniak informował w lutym, że według policyjnych statystyk, wśród wszystkich podejrzanych o przestępstwa popełnione w Polsce w roku 2024 obcokrajowcy stanowili pięć procent. “Ta liczba jest dostatecznie duża, by zajmować się tym w sposób szczególny” – podkreślał minister.
Zwracaliśmy uwagę, że w polskich aresztach śledczych i zakładach karnych przebywa ponad 2,5 tys. cudzoziemców z niemal 80 krajów świata. Ponad połowa z nich to Ukraińcy. Kolejne miejsca zajmują Gruzini i Białorusini. W lipcu ub.r. Rzeczpospolita podkreślała, że w porównaniu do 2020 roku liczba obcokrajowców w polskich więzieniach wzrosła dwukrotnie.
Zobacz także: Ekspert o gruzińskich gangach w Polsce: festiwal strzelecki dopiero się zacznie
Kresy.pl/konfederacja.pl































