1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Podam obrazowy przykład: wyobraźmy sobie konwój połączonych holami pojazdów z których każdy ma duży własny silnik i napęd na tylne koła, ale nie ma kierownicy i przednie koła jadą gdzie chcą.
    Jeśli w takim konwoju co drugi, co trzeci pojazd jest normalny, czyli z kierownicą i kierowcą, to cały konwój jakoś trzyma kierunek, mimo, że te pojazdy bez kierownicy czasem szarpią na boki. Wszystkie silniki jakoś współpracują i ciągną do przodu.
    Ale…
    Jeśli pojazd z kierowcą będzie co piąty, albo co dziesiąty, to może się zdarzyć, że te pojazdy pomiędzy zaklinują się, albo tak się losowo ustawią pechowo, że rozwalą konwój.
    Proste?
    ps. Dla mnie zorientowanych: pojazdy bez sterowania przednimi kołami, to OZE. Nagła fala wiatru dostarcza losowo dużej porcji energii, a za kwadrans 10 razy mniej, to samo z fotowoltaiką – świeci słońce, wyszła chmura i bęc. Nie jestem specjalistą, więc nie drążę. Ale to prawda.
    Pojazdy z kierowcą, to stabilne źródła energii typu: elektrownie węglowe, gazowe (tu biogazownie), atomowe.