Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Andrij Mahera, były zastępca szefa Centralnej Komisji Wyborczej Ukrainy, stwierdził, że wzrost nastrojów antyukraińskich w Polsce może doprowadzić do „piątego rozbioru” Polski, jeśli Ukraina przegra wojnę. Wypowiedź padła po zwrocie ukraińskiego orderu przez byłego ambasadora RP w Kijowie Bartosza Cichockiego oraz po zdjęciu ukraińskiej flagi z ratusza w Lublinie. (more…)
W Gruzji zatrzymano obywatelkę Rosji Tatianę Kuraszkiewicz, której amerykańskie władze zarzucają omijanie sankcji i dostarczanie części lotniczych do Rosji po rozpoczęciu wojny na Ukrainie. Operację przeprowadzono na lotnisku w Tbilisi we współpracy z FBI. (more…)
SBU i Policja Narodowa rozbiły osiem nowych schematów unikania mobilizacji w różnych regionach kraju. Według śledczych organizatorzy procederu oferowali poborowym fałszywe dokumenty, fikcyjne orzeczenia o niezdolności do służby i pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy. (more…)
Delegacja z Niemiec przyjechała na Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Petersburgu, gdzie Markus Frohnmaier z AfD spotkał się z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem. Rozmowy dotyczyły sytuacji na europejskim rynku energii, niemieckich firm działających w Rosji oraz ewentualnego wznowienia współpracy gospodarczej. Polityk AfD przekonywał, że dobre relacje z Rosją mają leżeć w interesie Niemiec.
W dniach 3–6 czerwca w Sankt Petersburgu delegacja z Niemiec uczestniczy w Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, którego organizatorem jest Fundacja Roscongress. W wydarzeniu bierze udział Markus Frohnmaier, poseł do Bundestagu i wiceprzewodniczący frakcji parlamentarnej Alternatywy dla Niemiec.
Tegoroczna, 29. edycja forum odbywa się pod hasłem „Dialog pragmatyczny: droga do stabilnej przyszłości”. Krajem gościnnym wydarzenia jest Arabia Saudyjska, a program obejmuje m.in. Forum MŚP, Forum Przemysłów Kreatywnych, Międzynarodowe Młodzieżowe Forum Ekonomiczne „Dzień Przyszłości” oraz Forum Zapewnienia Bezpieczeństwa Narkotykowego.
Władimir Putin nie odpowiedział wprost, czy zamierza pozostać u władzy do 2036 roku. Rosyjski przywódca stwierdził, że konstytucja pozwala mu startować w wyborach w 2030 roku, ale zapewnił, że obecnie o tym nie myśli. (more…)
Trzech obywateli Gruzji w wieku 24, 45 i 50 lat zatrzymali policjanci z Oławy przy wsparciu funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Dwaj z nich usłyszeli zarzuty serii włamań do domów jednorodzinnych na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce, a trzeci okazał się osobą poszukiwaną.
Temu kłamcy i ukraińskiemu propagandyście warto przypomnieć kilka faktów:
Po pierwsze żadnej polonizacji na siłę nigdy nie było , kto chciał ten się polonizował dobrowolnie.
Po drugie jak wyglądała w praktyce ta “obrona” i przed kim była ona prowadzona widać po kilku poniższych przykładach z Wołynia: we wsi Sytnica (pow. Łuck) dwoje dzieci Władysława i Janiny Hulkiewiczów, jedno sześcioletnie, drugie sześciomiesięczne, banderowcy żywcem zakopali; w osadzie leśnej Małuszka (pow. Kostopol) 13-letniemu Stasiowi Wojciechowskiemu zadano 19 ran kłutych i duszono go sznurkiem; we wsi Zamlicze (pow. Horochów) pięcioro dzieci Usarskich porąbano siekierami, niemowlęciu połamano wszystkie kosteczki i gnojem zatkano usta; w Wiśniowcu Nowym (pow. Krzemieniec) dziecko-noworodek Antoniego i Feli Kozakowskich zostało rozbite o ścianę domu (ten sposób zabijania małych dzieci był bardzo częsty); we wsi Swinarzyn (pow. Kowel) paroletni synek Lipskich został przybity do stołu za język, a pozostałe rodzeństwo zostało wrzucone do studni; w kolonii Czmykos Janince Kotas, lat 12, znajomy Ukrainiec ze wsi Czmykos odrąbał nogi w połowie łydek, zmarła z wykrwawienia w rowie przysypana cienką warstwą ziemi…………
Po trzecie to Ukraińcy już w wieku XIX pod zaborem austriackim postulowali wyrzynanie Polaków. „Zoria Hałyćkaja” zachęcała do wytępienia „polskich panów”, pouczała chłopów, jakich narzędzi mają używać do walki – pali, drągów, toporów i siekier. Dnia 31 lipca 1848 r. na posiedzeniu unickiej Rady Świętojurskiej we Lwowie użyto po raz pierwszy jakże popularnego później hasła: Lachy za San. Z takim bagażem Ukraińcy weszli w przełomowy dla dziejów tej części Europy Środkowej okres wojen światowych. W latach 1918-1919 dochodziło do morderczych pogromów na ludności polskiej. Gdy Ukraińcy zaczęli się cofać spod Lwowa, wówczas przyszła ostatnia godzina na polską ludność wiejską. Przede wszystkim podpalano wieś. Tak zrobiono w Sokolnikach, w Biłce Szlacheckiej w Dawidowie, tak zrobiono zawsze w każdej wsi, która miała opinię wsi polskiej. Podpalano zazwyczaj chaty i strzelano do ludzi. W ten sposób spalono ponad 500 gospodarstw, czyli około 2000 budynków: w Sokolnikach 96 gospodarstw, w Biłce, cośmy naocznie stwierdzili. Ktokolwiek wyszedł z chaty, padał zabity albo ranny. W ten sposób zginęło w Sokolnikach ponad 50 osób i 28 w Biłce. Palono żywcem w domach i stodołach. Komisja sądowa i lekarska przy udziale polskiej administracji odkryła zwłoki w rożnych miejscowościach . I tak w jednym grobie, gdzie było 5 osób pomordowanych Polaków, bez trumien w nieładzie, półnagich, część Wrzucona żywcem. Istniały ślady okrutnego znęcania się nad nieboszczykami. Pomordowani to: Hercog, Jerzy Podgórski i inni. Ofiary były najpierw katowane, potem obijane kolbami, znęcano się, wyrywano języki, wyrywano palce. Tego rodzaju wypadków stwierdzonych sądownie mamy z Jaworowa – 17, ze Złoczowa – 28. W innych miejscowościach po 1 lub po kilka. Jest to wytwór tej szkoły, która zaprawiała młodzież na hąjdamaków w pojęciu Tarasa Szewczenki. “Hajdamak bierze święty nóż, poświęcony we krwi lackiej i morduje wszystko lackie, nawet żony i dzieci z laszki urodzone.”
Po czwarte to Ukraińcy w okresie II RP prowadzili na bardzo szeroką skalę akcje terrorystyczne i sabotażowe za co ponosili niestety bardzo małe konsekwencje. A brak kary tylko ich rozzuchwalał. Polecam doskonałą pracę dr Lucyny Kulińskiej “Działalność terrorystyczna i sabotażowa nacjonalistycznych organizacji ukraińskich w Polsce w latach 1922-1939”, Kraków 2009.
Po piąte o zamykaniu jakich świetlic on mówi ? chyba takich w których była prowadzona działalność antypaństwowa. Ukraińcy w II RP byli traktowani dobrze , mieli swoje szkoły, spółdzielnie , czytelnie a nawet banki (“Wira”). Np. słynna “Proświta” w r. 1925 dosięga liczby 1601 czytelń, a od 1925 do 1929 posiada już 3000 czytelń. Równocześnie w tym samym właśnie okresie Proświta urządza obchodów okolicznościowych 1637, przedstawień i koncertów 6474, odczytów i wykładów 2383. Dla przykładu można wymienić dwie organizacje gospodarcze ukraińskie, Rewizyjny Związek ukraińskich kooperatyw i Silskyj Hospodar. Rewizyjny związek osiągnął w r. 1929 cyfrę 2.746 kooperatyw zaś Silskij Hospodar doszedł do imponującej cyfry swoich członków, posiadał ich 30.000.
Powiedzieć o kimś takim idiota to jakby nic nie powiedzieć.To sa skutki braku penalizacji za kłamstwa wołyńskie.I na kogo wy ludzie głosujecie w tym Zamosciu?
“Historycy są zgodni, że polityka władz polskich, zmierzająca do asymilacji Ukraińców, nie mogła być przyczyną aż tak skrajnej nienawiści wobec polskich cywilów”
Jedna uwaga – czy chodzi tutaj o asymilację państwową czy narodową Ukraińców? – mam wątpliwości czy władze polskie II RP prowadziły w ogóle jakąkolwiek politykę zmierzającej do narodowej asymilacji Ukraińców. Świadczy o tym stałe wspieranie rozwoju ukraińskich placówek kulturalno-oświatowych, organizacji sportowych i paramilitarnych ba nawet tolerowanie ich antypolskiego charakteru (np. “Łuh”, “Sokił”) . Do wybuchu wojny w tych dwóch organizacjach przeszkolono paramilitarnie i wojskowo co najmniej 50 tys. młodych Ukraińców. Po cichu polskie władze w swej naiwności liczyły, że te dwie ostatnie organizacje będą stanowić kadry do walki o Wielką Ukrainą ale za Zbruczem (Sowiecka Ukraina). A tym czasem wyszkolono kadry, które podczas II WS w dużym stopniu zasiliły szeregi UPA i splamiły się masowymi mordami ludności polskiej.
Istnieje dziwny paradoks: im lepiej Ukraińcy są traktowani przez Polaków tym bardziej Polacy są nienawidzeni przez Ukraińców. W jednostkowych przypadkach są wyjątki od tej reguły, ale w skali makro tak to działa.
Przyczyna jest w polityce międzynarodowej. Bliskość kulturowa obu narodów sprawia, że w naturalny sposób następowała asymilacja. I nie ma tu specjalnie nic dziwnego, bo moim skromnym zdaniem ci Polanie, którzy zbudowali “Wielką Polskę” nad Gopłem i Wartą, to ci sami Polanie, którzy założyli Kijów 500 lat wcześniej.
Jednak nie jest w interesie innych narodów, aby Polacy odegrali dużą rolę w Europie wschodniej. Absolutnie nikt w Europie nie chce powrotu w jakiejkolwiek formie I RP. I dlatego skłócanie Polaków i Ukraińców będzie robione odgórnie na wielką skalę i za wielkie pieniądze. Tym bardziej będzie szczucie i judzenie, im bardzie Polacy okażą pomoc i życzliwość Ukraińcom.
Dlatego pomoc Polaków dla Ukraińców powinna być rozsądna. Nie ma sensu wykrwawiać się, tracić pieniądze i czas, aby wspierać Ukraińców. Dla Polski to sprawa przegrana. Zbyt potężni gracze robią tam swoje interesy. Nic nie można zrobić tak samo, jak w 1939 r. nic nie dało się zrobić wobec potęgi dwóch mocarstw wypasionych za zagraniczne wielkie pieniądze.
Zajmijmy się swoim państwem. I przestańmy wreszcie kochać cudze dzieci bardziej niż własne.
Kłamstwo Wołyńskie
https://przemyslhistoria.pl/przemysl/dzieje/rus/Klamstwo/klamstwo.html
…..Owszem zdarzały się sporadycznie przypadki zamykania ukraińskich szkół czy świetlic ale tylko wtedy gdy te prowadziły działalność antypaństwową i antypolską. Na przykład mieszkańcy gminy Słoboda Złota większością głosów podjęli decyzję o rozwiązaniu miejscowej “Proswity”, “Łuhu” i “Koła Towarzystwa Ochrony Dzieci i Opieki nad Młodzieżą”. Masowy udział w akcjach sabotażowych wzięła młodzież szkolna i akademicka. Aktywnością wyróżniały się zwłaszcza gimnazja ukraińskie w Tarnopolu i prywatne gimnazjum „Ridna Szkoła” w Rahotyniu. Obie szkoły zostały zamknięte.
Wbrew powszechnie głoszonym przez Ukraińców kłamstwom o dyskryminowaniu ich przez Polskę, zwłaszcza na polu ekonomicznym, należy stwierdzić, że w okresie rządów polskich zaznaczył się wybitny rozwój ukraińskiego ruchu spółdzielczego. Liczba spółdzielni ukraińskich rosła niemal lawinowo. W roku 1913 było 557 spółdzielni, w roku 1925 – 839, w roku 1927-1509, a w roku 1929-2393. Spółdzielnie te otrzymywały znaczne subwencje finansowe od rządu polskiego. W okresie 1929 do 1931 r. Państwowy Bank Rolny udzielił spółdzielniom ukraińskim kredytów: krótkoterminowych na sumę 1 895 754 zł oraz długoterminowych na sumę 1 904 182 zł. Szczególną uwagę zwrócił rząd polski na odbudowę zniszczonych wsi w Małopolsce Wschodniej. Wydatki inwestycyjne na tych terenach były ogromne. Do końca 1928 r. odbudowano 125 tys. domów mieszkalnych, oddano pod uprawę 2 800 tys. hektarów ziemi leżącej dotąd odłogiem. W dziedzinie oświaty nastąpił ogromny wzrost ukraińskich towarzystw i instytucji kulturalnych. „Proświta”, główne towarzystwo oświatowe liczyło w 1916 r. 2955 kół i bibliotek. Pierwsza wojna zniszczyła prawie całkowicie jej organizację. Jeszcze w 1925 r. „Proświta”, po założeniu licznych nowych placówek miała zaledwie 1600 kół i bibliotek. Jednak już w 1929 r. było ich 3020. Następujące cyfry obrazują udział ludności ruskiej w samorządach. Na terenie Małopolski Wschodniej ogólna liczba mandatów do rad gminnych wiejskich wynosiła w 1930 r. 87 110, z tej liczby Ukraińcy otrzymali 59 501 mandatów. W radach miejskich na ogólną liczbę 5161 mandatów, Ukraińcy mieli 973 mandaty, a Żydzi 1 909 mandatów. W dziedzinie oświaty zaznaczył się wielki wzrost ukraińskich towarzystw i instytucji kulturalno-oświatowych. Już konstytucja marcowa z 1921 r. zapewniała wszystkim mniejszościom narodowym “prawo zachowania swej narodowości i pielęgnowania swojej mowy i właściwości narodowych”, co oznaczało m.in. możliwość zakładania i prowadzenia szkół z własnym językiem wykładowym. Ze szczegółowych badań na ten temat wynika, że np. w 1926 r. liczba uczniów szkół podstawowych w Małopolsce Wschodniej z językiem wykładowym ukraińskim stanowiła 51,2% liczby wszystkich dzieci uczących się w tym typie szkolnictwa, a liczba szkół z językiem polskim 41,7%. W roku szkolnym 1930/31 polscy Ukraińcy mieli 3113 szkoły powszechne, w tym 139 z własnym językiem wykładowym, oraz 2974 szkoły utrakwistyczne (dwujęzyczne). Wzrostowi szkół utrakwistycznych sprzyjała polityka rządu polskiego, a zwłaszcza władz terenowych. Stosunkowo wysoka była liczba studentów narodowości ukraińskiej w roku akademickim 1929/30 (2175 osób), studiujących na wszystkich polskich uczelniach. W tymże roku Ukraińcy mieli 83 tytuły własnych czasopism w języku narodowym, w tym 13 o treści religijnej, 3 młodzieżowe, 21 politycznych, 10 o treści gospodarczej, a 14 o treści kulturalno-oświatowej . Charakteryzując sytuację na ziemiach Małopolski Wschodniej w 1930 r.. czyli przed wybuchem akcji sabotażowych, należy stwierdzić, że ludność ukraińska korzystała wówczas z szerokiego samorządu na wszystkich szczeblach administracji terenowej oraz w centralnych władzach Polski . Władze polskie wychodziły z założenia, że jedynie w demokratycznym państwie, gwarantującym wszystkim obywatelom swobodny rozwój kulturalny, językowy. religijny, narodowy i polityczny, należy w przyszłości szukać najwłaściwszych rozwiązań. ………………