Polska ma uzyskać dostęp do amerykańskiej platformy, na której zdolności dronowe i antydronowe będą oferowane armiom państw sojuszniczych. Inicjatywa JIATF-401 ma przyspieszyć zakupy technologii do zwalczania małych bezzałogowców. Polska zdecydowała się na zakupy amerykańskich dronów, mimo że w naszym kraju działa około 150 firm różnej wielkości. Ponadto poza inicjatywą pozostaje Ukraina, która ma jeden z najsilniejszych przemysłów dronowych w Europie.

W czasie wizyty w Waszyngtonie wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski podpisał z sekretarzem Armii USA Danem Driscollem porozumienie dające Polsce dostęp do amerykańskiej platformy technologii dronowych i antydronowych. Jak podała U.S. Army, umowy z Australią, Polską i Koreą Południową umożliwią tym państwom zakup technologii do zwalczania małych bezzałogowych statków powietrznych za pośrednictwem rynku obrony dronów Połączonej Międzyagencyjnej Grupy Zadaniowej 401.

JIATF-401, czyli Joint Interagency Task Force 401, została utworzona w 2025 roku jako struktura koordynująca działania Pentagonu w zakresie zwalczania małych bezzałogowych statków powietrznych. Grupa działa pod kryptonimem C-UCAS i ma ułatwiać sojusznikom oraz partnerom Stanów Zjednoczonych szybki dostęp do skalowalnych, skutecznych i interoperacyjnych technologii przeciwdronowych.

Polska dołączyła do inicjatywy po Wielkiej Brytanii, Australii, Rumunii i Korei Południowej. W ramach platformy firmy z USA i państw sojuszniczych mają umieszczać certyfikowane zdolności dronowe i antydronowe, które będą dostępne dla armii uczestniczących w projekcie.

Czytaj też: Polska firma wśród stu najbardziej zaawansowanych przedsiębiorstw branży dronów – pisze amerykański portal

Według przedstawicieli JIATF-401 porozumienia z państwami sojuszniczymi mają zwiększyć interoperacyjność oraz przyspieszyć wdrażanie kluczowych zdolności w zakresie obrony przed dronami. Rozszerzenie dostępu do platformy ma także wpływać na rozwój bazy przemysłowej, ponieważ konsoliduje międzynarodowy popyt i zwiększa przewidywalność produkcji dla dostawców.

Strona amerykańska podkreśla, że inicjatywa ma wzmacniać ekosystem systemów bezzałogowych i przeciwdronowych. Driscoll napisał w serwisie X, że podczas rozmowy z Zalewskim podkreślono, „jak ta kluczowa platforma wzmacnia bezpieczeństwo narodowe naszych obu państw”. „Wspólnie ze wszystkimi uczestniczącymi partnerami jesteśmy zaangażowani w budowę bardziej zintegrowanego i silniejszego ekosystemu UAS i C-UAS” — zaznaczył sekretarz Armii USA.

Polska zdecydowała się na zakupy amerykańskich dronów, mimo że w naszym kraju działa około 150 firm różnej wielkości, które mogą produkować różne typy bezzałogowców. Podczas majowej konferencji Technodron 2026 w Białymstoku przedstawiciele ukraińskich wojsk dronowych zachęcali polskie firmy do testowania rozwiązań w warunkach wojennych na Ukrainie.

Poza JIATF-401 pozostaje Ukraina, która ma jeden z najsilniejszych przemysłów dronowych w Europie. Według przekazanych informacji Kijów nie wykazuje obecnie zainteresowania przystąpieniem do tej grupy, mimo że Amerykanie współpracują z ukraińską branżą dronową, korzystając z jej doświadczeń i testując własne rozwiązania.

Wśród części analityków militarnych pojawiają się obawy, że udział Polski w amerykańskiej platformie może silniej powiązać przyszłe zakupy MON z rynkiem USA. W skrajnym scenariuszu mogłoby to oznaczać wybór amerykańskich rozwiązań dla Sił Zbrojnych RP, także wtedy, gdy będą one oparte na technologiach rozwijanych wcześniej na Ukrainie.

Kresy.pl/war.gov/X

Tagi: , , , ,
forma płatności