W Ministerstwie Cyfryzacji odbyło się spotkanie z reprezentacją organizacji branżowych i pozarządowych poświęcone wdrążaniu podatku od działalności cyfrowej, nad którym prace prowadzone były przez ostatnie kilka miesięcy.

Przedstawiciele Fundacji Instrat zaprezentowali raport z przeglądem rozwiązań funkcjonujących w innych państwach oraz rekomendacjami dla polskiego systemu. Zgłoszone głosy i opinie mają zostać uwzględnione przy przygotowaniu propozycji, która zostanie przełożona na projekt ustawy i skierowana do dalszych konsultacji. W spotkaniu uczestniczyli wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.

Zobacz: Olbrzymie dochody i minimalny podatek w Polsce. Wyniki Facebooka wywołały falę komentarz

Zgodnie z założeniami danina obejmie wyłącznie firmy osiągające globalne przychody powyżej 750 mln euro. Model podatku od usług cyfrowych wzorowany jest na rozwiązaniach stosowanych m.in. we Francji, Hiszpanii oraz Wielkiej Brytanii.

W prezentowanych wariantach wskazano możliwe stawki na poziomie 3 proc., 4,5 proc. lub 6 proc., przy braku progu dla przychodu brutto uzyskanego z usług cyfrowych w Polsce. Wicepremier Gawkowski podkreślił kierunek preferowany przez resort: „Kluczowe jest dla nas to, by wymusić uczciwe płacenie podatków przez międzynarodowe korporacje, nie uderzając jednocześnie w uczciwe, dokładające się do budżetu firmy. Z naszej perspektywy taki zamiar najlepiej zrealizujemy, stawiając na niską, trzyprocentową stawkę podatku cyfrowego, i wprowadzając mechanizmy chroniące firmy płacące faktycznie należny CIT w Polsce”. Jak dodał, „Te pieniądze powinny trafić na rozwój polskiego sektora technologicznego i wsparcie tworzenia jakościowych mediów, osłabionych przejęciem rynku reklamowego przez big techy”.

Zakres opodatkowania obejmie trzy grupy usług. Po pierwsze, „usługi interfejsu cyfrowego”, czyli udostępnianie wielostronnego oprogramowania (np. platform, aplikacji) umożliwiających interakcję między użytkownikami, w tym wymianę informacji, towarów lub usług. Po drugie, „usługi cyfrowej reklamy ukierunkowanej (profilowanie)”, polegające na umieszczaniu w interfejsach cyfrowych reklam adresowanych do określonych odbiorców na podstawie profili użytkowników. Po trzecie, „usługi przekazywania danych”, czyli sprzedaż bądź licencjonowanie danych gromadzonych o użytkownikach i ich aktywności, wykorzystywanych m.in. do działań marketingowych lub podnoszenia skuteczności usług.

Przewidziano jednocześnie szereg wyłączeń. Danina nie obejmie usług pośrednictwa cyfrowego, gdy głównym celem jest dostarczanie treści cyfrowych (np. programów komputerowych, gier, aplikacji) lub świadczenie usług komunikacyjnych bądź płatniczych, czyli interfejsów, w których użytkownicy nie odgrywają kluczowej roli w tworzeniu wartości. Wyłączone mają być także regulowane usługi finansowe świadczone przez regulowane podmioty finansowe, a także sprzedaż towarów lub usług online prowadzona na stronie internetowej ich dostawcy, jeżeli dostawca nie działa jako pośrednik.

Resort zapowiedział, że kolejnym etapem będzie przygotowanie projektu ustawy uwzględniającego zgłoszone opinie i oceny, a następnie przeprowadzenie szerokich konsultacji.

Nad nałożeniem podatku cyfrowego zastanawia się także niemiecki rząd, rozważana jest 10 proc. stawka opodatkowania przychodów z reklam na platformach takich jak Instagram i Facebook należących do Meta.

Kresy.pl/gov.pl

Tagi: ,
forma płatności