Władz Meksyku wydały w ręce służb USA 26 gangsterów z karteli narkotykowych odbywających kary w miejscowych więzieniach. Trafili do zakładów karnych w Stanach Zjednoczonych.
Jak powiedział na środowej konferencji prasowej minister bezpieczeństwa Omar García Harfuch – “Te transfery są nie tylko strategicznym środkiem mającym na celu zapewnienie bezpieczeństwa publicznego, ale także odzwierciedlają zdecydowaną determinację, aby uniemożliwić tym przestępcom dalszą działalność w więzieniach i rozbić ich sieci wpływów” – podała agencja informacyjna Associated Press.
Wśród 26 więźniów przekazanych amerykańskim władzom we wtorek znalazły się między innymi osoby powiązane z kartelami Jalisco New Generation i Sinaloa. Były one poszukiwane przez amerykańskie władze za udział w handlu narkotykami i innych przestępstwach.
To druga taka wysyłka skazanych gangsterów do USA. W lutym do Meksykanie wysłali do więzieni północnego sąsiada 29 innych gangsterów z karteli narkotykowych. Departament Sprawiedliwości USA obiecał, że nie będzie domagał się kary śmierci wobec żadnej z 55 osób objętych dwoma transferami.
Władze Meksyku poinformowały, że w operacji wzięło udział prawie tysiąc funkcjonariuszy organów ścigania, 90 pojazdów i kilkanaście samolotów wojskowych.
García Harfuch potwierdził również w środę, że dron rządu USA – niebędący maszyną wojskową – przelatywał nad centralnym Meksykiem, ale na prośbę meksykańskich władz w ramach trwającego śledztwa, jak podała AP.
Działania te nastąpiły w kontekście wiszących nad Meksykiem gróźb wprowadzenie 30-procentowego cła na import towarów z tego państwa. Trump w czasie swojej inauguracji zaznaczył, że zatrzymanie napływu narkotyków z kraju południowego sąsiada będzie jednym z celów jego rządów. Nowa administracje groziła już Meksykowi “działaniami militarnymi” na jego terytorium, jeśli ten nie zacznie aktywniej zwalczać przestępczości zorganizowanej.
apnews.com/kresy.pl































