W sobotę wolę ubiegania się o stanowisko głowy państwa zadeklarowała Christiane Taubira. Była minister uradziła się w Gujanie Francuskiej.

69-letnia Taubira wystąpiła w sobotę na wiecu w Lyonie. „Zobowiązuję się tutaj przed wami, ponieważ podzielam wasze aspiracje do innego rodzaju rządu” – jej słowa wypowiedziane do zwolenników zacytował portal telewizji France24 – „Zrobimy to wszystko razem, bo jesteśmy do tego zdolni”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8487.32 PLN    (38.57%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Taubira w latach 2012-2017 była ministrem sprawiedliwości w rządach Partii Socjalistycznej. Zapamiętana została jako promotorka nadania związkom homoseksualistów statusu równego małżeństwom. Czarnoskóra minister próbowała też doprowadzić do uznania niewolnictwa za zbrodnię przeciwko ludzkości. Polityk urodziła się poza metropolitalną Francją w Gujanie Francuskiej w Ameryce Południowej, która ma status departamentu zamorskiego.

Taubira jest kolejnym politykiem, który odwołuje się w walce o fotel prezydenta Francji do elektoratu lewicowego, stanowiącego 30 proc. wśród obywateli. Nie będzie miała łatwego zadania, bowiem do startu w wyborach gotowy już jest Jean-Luc Mélenchon, weteran poprzedniej kampanii przewodzący radykalnej, lewicowej partii Niepokorna Francja. W sondażach osiąga on obecnie poparcie oscylujące wokół 10 proc.

O lewicowe głosy zabiegać będzie także Yannick Jadot z partii Zielonych oraz mer Paryża Anne Hidalgo. France24 przytacza wyniki sondażu, w którym ujęto kandydaturę Taubiry. Według tego badania może ona liczyć na poparcie 4,5 proc. głosujących.

„Jeśli w jakiś sposób uda jej się zjednoczyć reformistyczną lewicę, jej kandydatura może zmienić zasady gry” – powiedział analityk polityczny Thomas Guénolé – „Jednak bez jedności stanie się tylko jeszcze jednym elementem „zbałkanizowanej” i nie mającej nadziei lewicy”.

Prezydent Macron może cieszyć się nie tylko z rozdrobnienia na lewicy. Jak przypomina France24 także na prawicy jest trzech poważnych konkurentów, którzy będą ze sobą konkurować. Do Marine Le Pen, która mierzyła się w z urzędującym prezydentem w drugiej turze poprzednich wyborów, dołączyła z ramienia centroprawicowych Republikanów Valerie Pécresse, a także błyskotliwy publicysta kwestionujący poprawność polityczną Éric Zemmour.

Wybory prezydenckie odbędą się we Francji w kwietniu.

Czytaj także: Le Pen: Jeżeli wygram wybory to Francja zapłaci za Polskę kary nałożone przez TS UE

france24.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz