Liberalny rząd Edouarda Philippe’a zapowiedział zmiany w prawie, które mają zaostrzyć warunki uczestnictwa w zgromadzeniach publicznych.

Philippe zapowiada zmiany w prawie, które umożliwiałaby zakazywanie obywatelom uczestnictwa w zgromadzeniach publicznych a także będzie penalizować zakrywanie w ich trakcie twarzy. Jednak udzielając wywiadu telewizji TF1 premier zapowiedział także karanie tych, którzy „uczestniczą w niesankcjonowanych demonstracjach” – podaje w poniedziałek portal BBC.

Mówiąc o zakazie uczestnictwa w zgromadzeniach publicznych, francuski premiera zapowiada uchwalenie prawa, które umożliwi stosowanie go wobec „sprawiających kłopoty”. Porównał to rozwiązanie do tak zwanego „zakazu stadionowego”, czyli zakazu zasiadania na trybunach dla kibiców, którzy dopuścili się działań chuligańskich. „Ci którzy kwestionują nasze instytucje nie będą mieli ostatniego słowa” – stwierdził Philippe. Premier zapowiedział też mobilizację 80 tys. funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa na kolejne sobotnie manifestacje ruchu „żółtych kamizelek”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Władze Francji już w 2009 roku utworzyły system Fichier de prévention des atteintes à la sécurité publique – Rejestr Prewencyjny ws. Przestępstw Przeciw Porządkowi Publicznemu. Na zasadzie administracyjnej są w niej zbierane dane obywateli, którzy „mogą angażować się w zbiorowe działania, szczególnie w przestrzeni miejskiej i na wydarzeniach sportowych”. Ludzie ci mogą być w trybie administracyjnym nie dopuszczeni do udziału w manifestacjach.

Czytaj także: „Żółte kamizelki” znów na ulicach francuskich miast [+VIDEO]

bbc.com/kresy.pl

 

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz