Burzliwe Święto Pracy w Paryżu [+VIDEO]

Związki zawodowe i ruch Żółtych Kamizelek zorganizowały w Paryżu manifestację z okazji Święta Pracy. Doszło do starć. Policja użyła gazu łzawiącego.

Pierwszomajowy wiec rozpoczął się o godzinie 14.30. Zgromadził kilkadziesiąt tysięcy osób. Szybko doszło do napięć między demonstrantami a funkcjonariuszami służb bezpieczeństwa. Manifestanci oskarżają policjantów o agresywność. „To 1 maja a my jesteśmy represjonowani z taką samą przemocą” – „New York Times” cytuje znanego działacza ruchu Żółtych Kamizelek Jérôme’a Rodriguesa, który na styczniowej manifestacji stracił oko na skutek działań policjantów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Władze zamknęły dla zgromadzeń publicznych i odgrodziły barierkami znaczne obszary w centrum miasta takie jak Pola Elizejskie i okolice pałacu prezydenckiego, co zirytowało uczestników marszu. Do eskalacji konfliktu doszło na bulwarze Montparnasse. Policjanci użyli pałek, gazu łzawiącego i strzelali do manifestujących gumowymi kulami. Do akcji zmobilizowano w stolicy Francji 7,4 tys. funkcjonariuszy. Godzinę temu telewizja France24 podała, że policjanci przeprowadzili 12,5 tys. rewizji osobistych. 50 osób zostało zatrzymanych już rano. Godzinę temu było już co najmniej 200 zatrzymanych.

Manifestacja w Paryża nie była jedyną organizowaną przez centralę związków zawodowych CGT, który twierdzi, że w całej Francji z okazji święta 1 maja odbędzie 230 marszów. W Bordeaux manifestowało według różnych szacunków 6-10 tys. obywateli. W Marsylii Święto Pracy obchodziło na ulicach aż 30 tys. Francuzów. Po około 2 tys. osób manifestowało w Strasburgu, Lyonie i Tuluzie.

 

france24.com/thsun.co.uk/nytimes.com/kresy.pl

Burzliwe Święto Pracy w Paryżu [+VIDEO]
5 (100%) 1 głosów.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz