„Budowa nowego rurociągu naftowego między Węgrami a Serbią rozpocznie się wkrótce” — powiedział w piątek węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó. Od czasu, gdy Ukraina przestała przesyłać rosyjski gaz, wiele krajów w Europie Środkowej otrzymuje dostawy gazu przez Serbię.
Péter Szijjártó ocenił, że Europa znajduje się w stanie kryzysu energetycznego, którego przyczynami są zarówno sankcje nałożone na Rosję, jak i polityka prowadzona przez rząd Ukrainy. Polityk przypomniał o zamknięciu przez Kijów gazociągu, który transportował gaz ziemny z Rosji głównie do Europy Środkowej.
– „Ukraina pozostawiła Europę Środkową w potrzebie. Serbia działa natomiast jako odpowiedzialny, niezawodny i uczciwy kraj tranzytowy, zapewniając dostawy gazu” – poinformował węgierski minister.
– „Codziennie przez Serbię na Węgry trafia ponad 20 mln metrów sześciennych gazu ziemnego. Jest to około 7,5 miliarda metrów sześciennych rocznie. Gdyby Serbia nie zapewniła tranzytu w kierunku Węgier, mielibyśmy duże kłopoty, podobnie jak Słowacy i cała Europa Środkowa” – dodał polityk.
Peter Szijjarto zapowiedział, że rurociąg, w tym odcinek o długości 180-190 km na Węgrzech, zostanie ukończony do 2027 r. i zapewni dostawy paliwa do Serbii i regionu. Dodał też, że Węgry oraz Serbia w ciągu czterech lat podwoją przepustowość połączeń między swoimi sieciami elektroenergetycznymi.
Premier Węgier Viktor Orban odbył tego dnia w serbskiej stolicy „strategiczne konsultacje” z prezydentem Serbii Aleksandarem Vučićem.
Komentując piątkowe rozmowy delegacji węgierskiej i serbskiej, prezydent Aleksandar Vučić napisał na Instagramie, że „strategiczny dialog dotyczył sytuacji geopolitycznej i polityki zagranicznej, gospodarki oraz współpracy w zakresie obronności i bezpieczeństwa, w tym rozwoju przemysłu zbrojeniowego”. – Stosunki między Serbią a Węgrami są obecnie najlepsze w historii – podkreślił serbski prezydent.
Węgry aktywnie sprzeciwiają się stopniowemu odchodzeniu od rosyjskiego gazu przez Unię Europejską. Premier Węgier Viktor Orban powiedział w piątek w państwowym radiu, że plan zakazujący importu rosyjskiej energii musi zostać powstrzymany „za wszelką cenę”. Węgry, Słowacja, a także Belgia, Francja, Holandia i Hiszpania wciąż importują rosyjski gaz – odpowiednio poprzez rurociąg TurkStream i kontrakty LNG.
Kresy.pl/magyarnemzet.hu






























