Gergely Gulyás, szef kancelarii premiera Węgier i wiceprzewodniczący Fideszu podtrzymał wcześniejsze stanowisko węgierskiego rządu odnośnie ukraińskiej ustawy oświatowej, którą nazwał „półfaszystowską”.

Jak podaje strona internetowa węgierskiego rządu, Gergely Gulyás wystąpił w czwartek w Budapeszcie na konferencji prasowej, na której odpowiedział na szereg pytań dotyczących polityki wewnętrznej i zagranicznej. Jedno z pytań dotyczyło ukraińskiej ustawy oświatowej z 2017 roku zagrażającej istnieniu szkół mniejszości narodowych na Ukrainie.

Gulyás podtrzymał wyrażany przez Węgry postulat zmiany ukraińskiej ustawy, którą nazwał „półfaszystowską”. Według niego obecny ukraiński rząd „depcze” prawa mniejszości narodowych i nie da się z nim porozumieć. Odpowiadając na pytanie o zbliżające się na Ukrainie wybory, minister wyraził nadzieję, że nowe władze w Kijowie będą bardziej otwarte na węgierskie postulaty.

We wrześniu 2017 roku Ukraina przyjęła nową ustawę oświatową, która otwiera możliwość ukrainizacji szkół mniejszości narodowych, w tym szkół polskich. Nowe prawo stwierdza, że „językiem nauczania (procesu edukacyjnego) w placówkach oświatowych jest język państwowy”, czyli język ukraiński. Zgodnie z przyjętą ustawą dzieci będą mogły uczyć się w swoim języku ojczystym tylko w państwowych przedszkolach i do klasy IV szkoły początkowej. Od klasy V, wszystkie przedmioty miałyby być nauczane w języku ukraińskim. Szkoły mniejszości narodowych, w których teraz większość przedmiotów nauczana jest w ich językach, będą musiały stopniowo przejść na język ukraiński. Do 2020 roku trwa okres przejściowy przewidziany przez nowe prawo.

Po wejściu w życie ukraińskiej ustawy oświatowej Węgry ogłosiły blokadę integracji Ukrainy z UE i NATO, o ile Ukraina nie cofnie przyjętych regulacji. Węgry podtrzymują swoje ultimatum pomimo nacisków USA wzywających Węgrów do rozdzielenia kwestii językowych od spraw bezpieczeństwa. W grudniu ub. roku wyciekła jednak notatka ambasadora Węgier w USA sugerująca, że Amerykanie uznali węgierskie zastrzeżenia wobec ukraińskiej ustawy oświatowej za uprawnione i „stale podnoszą tę kwestię ze stroną ukraińską”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że jedynym rządem nie protestującym w sprawie ewentualnego zagrożenia dla praw oświatowych swoich rodaków na Ukrainie był rząd Polski. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP było usatysfakcjonowane zapisami ukraińskiej ustawy oświatowej. Rząd PiS zadowolił się podpisaniem ogólnikowo brzmiącej deklaracji na szczeblu ministerialnym, która nie zawierała sformułowań innych niż te występujące w tekście ukraińskiej ustawy.

CZYTAJ TAKŻE: Działaczka z Zakarpacia: Węgrzy na Ukrainie są gnębieni faszystowskimi i komunistycznymi metodami

Kresy.pl / kormany.hu




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz