Rumunia realizuje program modernizacji wojsk pancernych, którego celem jest zastąpienie przestarzałych czołgów T-55 oraz TR-85M1 nowoczesnymi konstrukcjami zachodnimi, głównie niemieckimi i południowokoreańskimi. Bukareszt dąży do połączenia zakupu sprzętu z transferem technologii oraz rozwojem krajowego przemysłu obronnego.
W ramach programu analizowane są trzy główne kierunki pozyskania nowego sprzętu. Szczególną uwagę poświęca się ofertom niemieckim – KF51 Panther oraz Leopard 2A8 – a także południowokoreańskiemu K2 Black Panther. Równolegle zakup amerykańskich czołgów Abrams traktowany jest jako rozwiązanie pomostowe, umożliwiające szybkie wzmocnienie zdolności bojowych.
Czytaj: Rumuni zaprezentowali swój pocisk manewrujący Sahara. Co dalej z polską Lancą?
Łącznie Rumunia planuje zakup 216 nowych czołgów podstawowych oraz 76 pojazdów wsparcia. Szacunkowa wartość netto programu wynosi około 6,5 mld euro.
Modernizacja została podzielona na dwa etapy. Pierwszy obejmuje pozyskanie 54 czołgów M1A2 SEPv3 Abrams w ramach umowy międzyrządowej z USA. Dostawy mają rozpocząć się w 2026 roku. Drugi etap przewiduje wybór dostawcy dla kolejnych czterech batalionów czołgów podstawowych – spośród konstrukcji takich jak Panther, Leopard 2A8 lub K2.
Generał broni Dragoș-Dumitru Iacob potwierdził niedawno, że Rumunia zamierza nabyć dodatkowe czołgi podstawowe innego typu niż już zamówione Abramsy dla jednego batalionu. Jak wskazał, procedura konkurencyjna znajduje się obecnie na etapie analizy opcji, a istotny postęp może nastąpić w ciągu najbliższych miesięcy.
Strategia lokalizacji i transfer technologii
Kluczowym elementem rumuńskiej strategii zakupowej jest szeroka lokalizacja produkcji. Bukareszt dąży do połączenia zakupu sprzętu z transferem technologii oraz rozwojem krajowego przemysłu obronnego. Celem jest osiągnięcie większej niezależności w zakresie serwisowania, modernizacji oraz produkcji amunicji.
Warto zobaczyć: Koreańskie haubice K9 będą produkowane w Rumunii
Planowane działania obejmują m.in. wytwarzanie kadłubów i wież, produkcję komponentów optoelektronicznych – w tym systemów kierowania ogniem – a także montaż końcowy, integrację oraz testy odbiorcze pojazdów w Rumunii.
Rozważane modele czołgów
Leopard 2A8 – Wyposażony w armatę 120 mm L/55A1, ulepszony system kierowania ogniem oraz termowizję trzeciej generacji dla dowódcy i działonowego. Posiada system ostrzegania przed opromieniowaniem laserowym, pomocniczą jednostkę zasilającą (APU) oraz zmodernizowany system sterowania wieżą EWNA. Szacunkowa cena jednostkowa wynosi od 29 do 34 mln euro.
KF51 Panther — Najnowsza propozycja koncernu Rheinmetall, uzbrojona w armatę Future Gun System kal. 130 mm/L52 z automatem ładującym, oferującą – według producenta – około 50 proc. większą siłę ognia niż obecne działa 120 mm. Konstrukcja oparta jest na w pełni cyfrowej architekturze NGVA i przystosowana do integracji systemów bezzałogowych oraz rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Cena jednostkowa szacowana jest na około 12 mln euro.
K2 Black Panther – Zaawansowany technologicznie czołg południowokoreański, ceniony za nowoczesne systemy kierowania ogniem i mobilność. Według dostępnych danych jego cena wynosi około 8,5 mln dolarów za egzemplarz.
M1A2 Abrams — Amerykański czołg podstawowy, który już został wybrany jako rozwiązanie pomostowe. Koszt jednostkowy zależy od konfiguracji i pakietu wsparcia i może wynosić od 10 do 20 mln dolarów za sztukę.
Kresy.pl/newsweek.ro































