Zastępca ambasadora Wielkiej Brytanii na Węgrzech, Steven Dick zmarł na skutek zarażania się koronawirusem. Węgry odnotowują szybki wzrost zakażeń.

37-letni brytyjski dyplomata zmarł ze wtorek. Jak podał portal Hungarry Today był dziesiątą ofiarą śmiertelną koronawirusa COVID-19 na Węgrzech. O śmierci zastępcy poinformował ambasador Wielkiej Brytanii w Budapeszcie Ian Lindsay. Chwalił on profesjonalizm zmarłego. Dick pełnił służbę dyplomatyczną w Budapeszcie od października zeszłego roku. Środki masowego przekazu nie ujawniły czy Dick miał przewlekłe choroby towarzyszące, które czynią przebieg zakażenia koronawirusem znacznie niebezpieczniejszym.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W czwartek zakażonych koronawirusem było na Węgrzech 261 osób. 10 osób zmarło na skutek wywoływanej przez wirusa choroby. 28 osób wyleczono, a 100 pozostaje objętych kwarantanną. Węgierskie władze zaprzestały jednak podawania danych o zachorowaniach z podziałem na regiony administracyjne, co tłumaczą koniecznością przestrzegania poufności danych osobowych. Dynamika zakażeń wzrasta.

Zamknięto już uczelnie i szkoły choć węgierski rząd nie zdecydował się jeszcze na wprowadzenie generalnej kwarantanny. Jednak część przedsiębiorstw samodzielnie podejmuje decyzję o wstrzymaniu produkcji. Od poniedziałku zamknięto wielkie zakłady motoryzacyjne. Poważny problem mają operujące z Węgier linie lotnicze WizzAir. Węgierski przewoźnik musiał uziemić 85 proc. swoich samolotów.

Nie wszystkie granice Węgier są zamknięte. Częściowy ruch – dla osób dojeżdżających do pracy utrzymano na granicy węgiersko-rumuńskiej. Na Węgrzech pracuje wielu etnicznych Madziarów z Rumunii.

hungarytoday.com/abouthungary.hu/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz