W stolicy Macedonii Północnej od kilku dni trwają protesty przeciwko ustępstwom wobec Bułgarii blokującej akcesję sąsiada do Unii Europejskiej.

Do licznego protestu w Skopje doszło w sobotę. Zwołała go pod gmachem rządu główna siła opozycyjna Macedonii Północnej, partia VMRO-DPMNE. Według relacjonującego manifestację portalu Radia Wolna Europa, zgromadziła ona kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1311 PLN    (5.95%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jej zwolennicy zaprotestowali w ten sposób przeciwko wypracowanej przez Francję formule kompromisu między Macedonią Północną a Bułgarią. Sofia od dwóch lat blokuje rozpoczęcie rozmów o akcesji sąsiada do Unii Europejskiej, stawiając żądania na płaszczyźnie polityki symbolicznej, kulturalnej i historycznej.

Socjaldemokratyczny premier Macedonii Północnej Dimitar Kowaczewski stwierdził wcześniej, że francuska propozycja tworzy „solidne podstawy do budowania odpowiedzialnego stanowiska, godnego męża stanu, wobec możliwości, które otwierają się przed naszym krajem”. I właśnie ta deklaracja nie spodobała się zwolennikom prawicy.

Nie tylko oni sprzeciwiają się kompromisowi z Bułgarią. We wtorek odbył się kolejny protest pod siedzibą rządu w Skopje. Zgromadził kilka tysięcy osób, poza sympatykami VMRO-DPMNE także wyraźną grupę zwolenników radykalnej Lewicy. To właśnie działacze tej parlamentarnej partii wzywali do „radykalizacji” protestów, jak podała na Twitterze redakcja Balkan Insight.

Protestujący obrzucili budynek rządowy jajkami i plastikowymi butelkami. Propozycję francuską odrzucali jako „ultimatum” i skandowali „rezygnacja” pod adresem gabinetu Kowaczewskiego. Następnie manifestanci przemaszerowali pod siedzibę macedońskiego parlamentu. Dochodziło tam do utarczek z osłaniającą gmach policją.

 

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jeszcze w 2020 roku Bułgaria zablokowała przyjęcie ram negocjacji w sprawie ewentualnego przyjęcia Macedonii Północnej do Unii Europejskiej. Dwa sąsiadujące ze sobą państwa pozostają głęboko podzielone w kwestii interpretacji historii ziem obecnej Macedonii Północnej, wchodzących przed XX w. w skład kolejnych państw bułgarskich. Powołując się na historyczne spisy ludności oraz badania językoznawców, bułgarskie elity naukowe i polityczne kwalifikują ludność zamieszkującą to terytorium przed 1944 r. jako Bułgarów, a język przez nią używany także i dziś jako dialekt języka bułgarskiego. Uznają podniesienie macedońskości do rangi odrębnej tożsamości narodowej za machinację titoistowskich władz komunistycznej Jugosławii, w skład której, jako odrębna republika, wchodziła Macedonia Północna.

Elity w Skopje kwalifikują natomiast wszystkie dawne organizmy polityczne i postaci historyczne jako przynależące tylko do historii ich obecnego państwa. Efektem tego są nie tylko kolejne spory polityków o historię, ale też nieuznawanie w Macedonii Północnej istnienia bułgarskiej mniejszości narodowej, a w Bułgarii mniejszości macedońskiej.

Na początku 2022 roku premierzy Bułgarii i Macedonii Północnej uzgodnili, że spróbują przezwyciężyć problemy, które skłoniły Sofię do zablokowania rozpoczęcia rozmów akcesyjnych między Unią Europejską a Macedonią Północną.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kończąc swoją prezydencję w Unii Europejskiej kompromisowe rozwiązanie sporu zaproponowała dyplomacja francuska. Rozmowy nad nią zaakceptowała w czerwcu strona bułgarska. Szczegółowa treść francuskich propozycji nie jest znana jednak według Rada Wolna Europa zakłada uznanie przez Macedonię Północną istnienia bułgarskiej mniejszości narodowej na jej terytorium oraz zmiany treści w macedońskich, szkolnych podręcznikach historii.

rferl.org/twiter.com/kresy.pl

 

 

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz