Dubrownik wraz z okolicą to chorwacka esklawa otoczona od strony ląd przez terytorium Bośni i Hercegowiny. Chorwaci chcą jednak stworzyć drogę komunikacji z pominięciem sąsiedniego państwa.

Rejon Dubrownika jest oddzielony wąskim pasem o około 10-kilometrowej szerokości, jedynego odcinka morskiego wybrzeża Bośni i Hercegowiny z portem Neum. Samo Morze Adriatyckie na całym tym odcinku należy jednak do wód terytorialnych Chorwacji, co zainspirowało Chorwatów do stworzenie koncepcji polepszenia sytuacji komunikacyjnej znanego kurortu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3956.49 PLN    (17.98%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Z rejonu Dubrownika daleko w morze wychodzi Półwysep Pelješac, który wokół zatoki bośniackiego portu „wychyla się” niejako w stronę głównego terytorium Chorwacji, po drugiej stronie zatoki. I to własnie w stronę półwyspu ma zostać przerzucony most, którego projekt został stworzony jeszcze w 2007 roku. Niewielkiemu państwo brakowało jak do tej pory pieniędzy na kosztowną inwestycję. Chorwacja otrzymała jednak dofinansowanie w wysokości 375 milionów euro z budżetu Unii Europejskiej, jak ogłosiła wczoraj chorwacka minister rozwoju regionalnego i zarządzania funduszami unijnymi Gabrijela Žalac. „Jesteśmy wreszcie na drodze do złączenia terytorium Chorwacji, co także zapewni ciągłość unijnego terytorium” – komentowała minister, uznając to za „historyczną chwilę”.

Bruksela wykłada środki w dobrze pojętym interesie obywateli państw zachodnich, którzy chętnie odwiedzają Dubrownik, jeden z najpopularniejszych kurortów na wschodnim wybrzeżu Adriatyku. Po zakończeniu budowy mostu, turyści nie będą zmuszeni dwukrotnie przekraczać granicę Bośni i Hercegowiny, która nie należy do UE.

Most ma duże znaczenie także dla samej Chorwacji. Przychody z turystyki zapewniły bowiem w zeszłym roku 18% Produktu Krajowego Brutto tego państwa.

euractiv.pl/google.com/maps/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz