Armia USA posiada już dużą bazę wojskową w Kosowie, jednak według wpływowego think-tanku Atlantic Council to zbyt mało.

Think-tank Atlantic Council opublikował przed tygodniem raport „Postęp na Bałkanach: Nowa amerykańska strategia dla regionu”. Strategia ma przede wszystkim polegać na „stałej obecności wojskowej” USA na Bałkanach.

Po stronie zagrożeń raport umieszcza słabość instytucji bałkańskich państw, korupcję, bezrobocie, falę nielegalnych imigrantów, którzy właśnie przez Bałkany napływają do Europy, ale też wpływy Rosji, która ma tam podejmować próby „podminowania projektu europejskiego”. Think-tank dostrzega też zagrożenie związane z radykalizacją młodzieży muzułmańskich społeczeństw regionu. Wymienia w tym kontekście zeszłoroczne przygotowania grupy spiskowców do przeprowadzenia zamachu stanu w Czarnogórze, o wspieranie których miejscowe władze podejrzewają Moskwę, protesty po zwycięstwie Alaksandra Vuczicia w tegorocznych wyborach prezydenckich w Serbii, czy zaostrzenie konfliktów i kryzys polityczny w Macedonii.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1753 PLN    (7.96%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Raport proponuje „historyczne zbliżenie” USA z Serbią. Jednocześnie stawia Serbom warunek by „znacząco zdystansowali się od Rosji”. Atlantic Council chce, aby Amerykanie zaangażowali się w negocjowanie porozumienia między Serbią, a nieuznawaną przez Belgrad Republiką Kosowa. Obecnie głównym mediatorem i ośrodkiem naciskającym w tej sprawie jest Unia Europejska, która od normalizacji stosunków między Belgradem i Prisztiną uzależnia perspektywę eurointegracji obu tych pańśtw.

Głównym postulatem pozostaje jednak wzmocnienie stałej obecności militarnej USA w całym regionie co „zakotwiczy” amerykańskie „wpływy w regionie” a także będzie „zapobiegać lekkomyślnemu rewizjonizmowi istniejących granic”. W tym kontekście krytykowani są szczególnie Serbowie w Bośni i Hercegowinie. Prezydent wchodzącej w jej skład Republiki Serbskiej Milorad Dodik jest wręcz nazwany „rosyjskim klientem”. Atlantic Council oskarża też Rosjan „granie w kosowską grę”, przez co rozumie wspieranie przez Moskwę Serbów zamieszkujących na północy tego regionu, a także wspieranie macedońskiej prawicy. Jako pozytywny przykład „militarnej obecności” na Bałkanach wskazana jest duża baza wojskowa Camp Bond Steel w Kosowie.

Atlantic Council to prestiżowy think-tank z siedzibą w Waszyngtonie, założony w 1961 r. Większość jego eksportów i analityków sympatyzuje z Partią Republikańską, prezentując poglądy interwencjonistyczne i hegemoniczne, bliskie neokonserwatystom.

balkaninsight.com/kreys.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz