Następca saudyjskiego tronu Muhammad ibn Salman potępił atak Izrael na Iran twierdząc, że ten drugi cieszy się poparciem całego świata islamskiego.
Książę Muhammad jeszcze w niedzielę odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem. oświadczył: „Arabia Saudyjska stoi po stronie swoich braci w Iranie i nie szczędzi wysiłków, aby ich wesprzeć”, podkreślając, że „cały świat islamski jest zjednoczony we wspieraniu Iranu” – jak zacytowała Al Mayadeen.
Książę kierujący w praktyce polityką saudyjskiego królestwa twierdził, że używa wszystkich kanałów dyplomatycznych, aby wywierać presję na zakończenie izraelskiej agresji, ostrzegając, że działania Izraela mają na celu eskalację napięć i stworzenie pretekstu do interwencji USA.
„Mądra i wyważona odpowiedź ze strony Islamskiej Republiki Iranu […] powstrzyma ich przed skorzystaniem z tej okazji” – ocenił książę Muhammad.
Według relacji Al Mayadeen Pezeszkian w czasie rozmowy telefonicznej oskarżył Izrael o sabotowanie wszelkich wysiłków Iranu na rzecz pokoju i stabilizacji regionalnej i wezwał do większej jedności wśród narodów islamskich, aby przeciwdziałać temu, co opisał jako zbrodnie reżimu izraelskiego, zwłaszcza w Strefie Gazy.
Słowa księcia Muhammeda są znaczące, ponieważ jego państwo i Iran zaangażowane były w regionalną rywalizację, która w 2016 r. doprowadziła nawet do zerwania relacji dyplomatycznych. Trzeba było chińskiej mediacji, by zostały one przywrócone w 2023 r.
W nocy 13 czerwca Izrael rozpoczął intensywne bombardowania Iranu. Głównym celem Izraelczyków były instalacje irańskiego sektora atomowego. Oprócz tego biorą oni na cel najwyższych irańskich wojskowych, naukowców, polityków, bazy wojskowe i składy uzbrojenia, instalacje naftowe. Izraelski premier nie wykluczył wzięcia na cel samego najwyższego przywódcy Iranu, Sajjida Alego Chamenejego. Izraelski minister obrony otwarcie zadeklarował, że celem jest zmiana władz i systemu politycznego Iranu.
Iran zareagował rakietowymi uderzeniami na Izrael. Zadeklarował, że wycofuje się z negocjacji w sprawie swojego programu atomowego, jakie od kwietnia prowadził z Amerykanami, uznając ich za koordynaujących działania z Izraelczykami.
Izraelczycy kontynuowali ataki niszcząc między innymi siedzibę irańskich mediów państwowych i osiągając przewagę w irańskiej przestrzeni powietrznej. Izraelczycy zadeklarowali zniszczenie jednej trzeciej potencjału irańskiej obrony przeciwpowietrznej. Jednocześnie izraelska obrona przeciwpowietrzna nie jest w stanie likwidować irańskich rakiet, które spadają na cele w centralnym Izraelu.
Iran zadeklarował, że wycofuje się z negocjacji w sprawie swojego programu atomowego, jakie od kwietnia prowadził z Amerykanami, uznając ich za koordynaujących działania z Izraelczykami.
Szereg państw arabskich i Turcja wezwało do natychmiastowego przerwania eskalacji zbrojnej i podjęcia negocjacji. Stanowisko to poparły Chiny. Tymczasem grupa G7 wyraziła się o działaniach zbrojnych Izraela aprobatywnie uznając, że realizuje prawo do obrony.
english.almayadeen.net/kresy.pl




























